We wrześniu 2023 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zabronił Zbigniewowi Ziobrze łączenia nazwiska Agnieszki Holland i jej twórczości ze zbrodniczymi reżimami autorytarnymi. Decyzja sądu dotyczyła zarówno mediów społecznościowych, jak i publicznych wypowiedzi polityka Prawa i Sprawiedliwości.
Reżyser podjęła kroki prawne po wpisie opublikowanym przez ówczesnego ministra sprawiedliwości na platformie X. "W III Rzeszy Niemcy produkowali propagandowe filmy pokazujące Polaków jako bandytów i morderców. Dziś mają od tego Agnieszkę Holland…" – napisał Ziobro, odnosząc się do filmu "Zielona granica".
"Ten wyrok oznacza zgodę na bezkarne znieważanie żołnierzy"
Warszawski Sąd Okręgowy wydał we wtorek wyrok z powództwa Agnieszki Holland przeciwko Zbigniewowi Ziobrze o ochronę dóbr osobistych. Polityk PiS został zobowiązany do publikacji na platformie X oświadczenia z przeprosinami, a także wpłaty 50 tys. zł na rzecz Stowarzyszenia "Dzieci Holocaustu".
Do sprawy odniósł się sam Ziobro. "Dzisiejszy wyrok oznacza zgodę na bezkarne znieważanie polskich żołnierzy i funkcjonariuszy w czasie wojny hybrydowej prowadzonej przeciwko Polsce przez reżimy Putina i Łukaszenki. Wynika z niego, że Agnieszka Holland może publicznie nazywać polskich żołnierzy, cytuję: »skurw…«, »głupcami w mundurach«, »sadystami«, a nawet oskarżać ich o stworzenie »laboratorium okrucieństwa«. Może również odczłowieczać polityków poprzedniego rządu odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa i nazywać ich »faszystami«, »brunatną hołotą« czy »okupantami Polski«. Przyrównywanie legalnie działających władz demokratycznego państwa, w tym mnie, do stalinowców czy hitlerowców nie zostało przez sąd uznane za coś niedopuszczalnego" – napisał.
"Jednocześnie sąd uznał, że nie wolno mi stwierdzić, iż wywiad Agnieszki Holland promujący film »Zielona granica«, do którego odniosłem się we wpisie na platformie X, był przykładem skrajnie perfidnej, odczłowieczającej i odrażającej propagandy. Nie wolno mi także wskazać, że film ten w sposób fałszywy i haniebny przedstawiał polskich żołnierzy oraz funkcjonariuszy jako sprawców przestępstw, nieludzkiego traktowania migrantów i moralnego zwyrodnienia" – kontynuował Ziobro.
Ziobro kontra Holland. "To właśnie jest istota tego wyroku"
"To właśnie jest istota tego wyroku. Jednej stronie wolno wszystko: obelgi, oszczerstwa, najcięższe historyczne porównania i publiczne oczernianie ludzi w mundurach. Drugiej stronie nie wolno nawet użyć mocnej, zdecydowanej oceny w obronie żołnierzy, dobrego imienia państwa i zwykłej prawdy. Ci, którzy stają w obronie Polski, munduru i honoru żołnierza, mają milczeć, przepraszać i płacić" – stwierdził były minister sprawiedliwości.
"Tym większy jest mój sprzeciw, że sprawcą tej prowokacji jest osoba, której twórczość kiedyś ceniłem – zwłaszcza wtedy, gdy opowiadała o totalitaryzmach, Holokauście i dramatach historii. Osoba o takiej wiedzy historycznej powinna rozumieć wagę słów, ciężar oskarżeń i odpowiedzialność za publiczne fałszowanie obrazu ludzi pełniących służbę dla państwa. Główną ofiarą tej manipulacji stali się właśnie oni – żołnierze i funkcjonariusze stojący każdego dnia na straży bezpieczeństwa naszych granic, często z narażeniem zdrowia i życia" – czytamy. "Wyrok ten zostanie niezwłocznie zaskarżony" – zapowiedział Zbigniew Ziobro.
Czytaj też:
"To może od razu wobec von der Leyen w Brukseli?". Ziobro nie wytrzymał
