Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, któremu prokuratura chce postawić 26 zarzutów w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości, 10 maja ogłosił, że jest w Stanach Zjednoczonych. Wcześniej przez kilka miesięcy przebywał na Węgrzech, gdzie za rządów premiera Viktora Orbana uzyskał azyl polityczny.
Rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak potwierdził w środę (20 maja) doniesienia medialne o tym, że były minister sprawiedliwości wyleciał do USA z Mediolanu, posługując się "wizą członka zagranicznych mediów".
Wcześniej agencja Reutera podała, że o wydaniu wizy dla Ziobry zdecydował zastępca sekretarza stanu USA Christopher Landau, który wydając polecenie urzędnikom, powołał się na kwestię bezpieczeństwa narodowego. Według źródeł agencji, była to wiza dziennikarska.
Sondaż: Polacy chcą sprowadzenia Ziobry z USA
Na pytanie, czy polski rząd powinien domagać się od USA wydania byłego ministra sprawiedliwości, 34,2 proc. uczestników sondażu CBOS odpowiedziało, że zdecydowanie tak, nawet kosztem pogorszenia relacji z USA.
"Kolejne 26,8 proc. popiera taki ruch, ale tylko wtedy, gdy nie zaszkodzi on stosunkom polsko-amerykańskim. Przeciw jest 26,4 proc. badanych, a 11,2 proc. nie ma zdania" – informuje "Dziennik Gazeta Prawna", który zlecił przeprowadzenie badania.
Żurek zwrócił się do władz Węgier
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek powiedział w rozmowie z "DGP", że zwrócił się do władz w Budapeszcie w sprawie dokumentu podróży wydanego Ziobrze, który – zdaniem szefa MS – mógł zostać uzyskany z naruszeniem prawa unijnego.
Jeśli Węgry go uchylą, Ziobro może znaleźć się w USA bez ważnego dokumentu. Wtedy polska strona będzie mogła zwrócić się do amerykańskich służb imigracyjnych z pytaniem, na jakiej podstawie były minister przebywa w Stanach – wskazano w artykule.
Czytaj też:
Ziobro w USA. Sikorski o anulowaniu wizy
