W liście skierowanym do przewodniczącego Rady Europejskiej Antonia Costy, przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen i prezydenta Cypru Nikosa Christodoulidesa ukraiński prezydent podkreślił, że jego kraj zasługuje na pełne członkostwo w UE. Dodał, że Kijów nigdy nie rozpatrywał swoje integracji z Europą na zasadzie "półunii".
Zełenski: Ukraina nie zaakceptuje półśrodków
Media podkreślają, że list Zełenskiego stanowi jednoznaczne odrzucenie propozycji kanclerza Merza, aby Ukraina mogła uzyskać "stowarzyszone członkostwo” w UE jako krok pośredni przed pełną akcesją w przyszłości. Choć ukraiński przywódca wprost nie wymienił w piśmie kanclerza Niemiec, to jednak wyraźnie dał do zrozumienia, że Kijów odrzuca "częściowe rozwiązania" w kwestii członkostwa w UE. Zełenski dodał, że wahanie w sprawie przyjęcia Ukrainy zostanie odebrane przez Rosję jak przejaw słabości.
Prezydent podkreślił również, że Ukraina jest siłą militarną zdolną do zapewnienia bezpieczeństwa europejskiego. Wskazał, że Kijów nie tylko otrzymuje wsparcie od UE, ale także przyczynia się do rozwoju europejskiej obronności.
"Byłoby po prostu dziwne, gdybyśmy powstrzymali największą antyeuropejską siłę w Europie, podczas gdy sami jesteśmy zatrzymywani na drodze do pełnego członkostwa” – czytamy w liście Zełenskiego.
Polityk wskazał, że dotąd żaden inny kraj, który starał się o przystąpienie do UE nie znajdował się pod taką presją, jak Ukraina, która toczy największą wojnę w Europie od czasów II wojny światowej. Argumentował także, że wiele państw, które weszły w przeszłości do UE, miały czas na integrację także po akcesji.
"Byłoby niesprawiedliwe, gdyby Ukraina była obecna w Unii Europejskiej, ale nie miała prawa głosu” – podsumował ukraiński prezydent.
Czytaj też:
"Polska nie może tego zostawić bez reakcji". Jabłoński mocno o decyzji ZełenskiegoCzytaj też:
Spotkanie Magyar - Zełenski. Premier Węgier stawia warunek
