Nerwowość w koalicji. Pełnomocnik ds. SAFE pisze o wychodzeniu z UE
Po wyraźnym opowiedzeniu się przez PiS i dwie Konfederacje przeciwko zaciągnięciu objętego mechanizmem warunkowości kredytu z Unii Europejskiej w obozie rządowym narasta nerwowość. Niektórzy politycy z obozu koalicji premiera Donalda Tuska w mocnych słowach krytykują PiS, oznaczając swoje wpisy na X hasztagiem #zdrajcyPiS. W niedzielę post opublikowała pełnomocnik ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
Sobkowiak-Czarnecka: Chyba, że chodzi o wyjście z UE...
"Jeśli ktoś jest przeciwny zapisom o ochronie budżetu unijnego (naszego wspólnego) w SAFE to powinien też oprotestować środki na rolnictwo, politykę spójności i wszystko inne wypłacane z budżetu UE. No chyba, że właśnie o to chodzi by na finale wyjść z UE…" – napisała.
Pod wpisem polityk koalicji rządzącej pojawiło się wiele negatywnych komentarzy. Szanowna Pani Minister, nie chodzi o to jakie obszary są «chronione». Tutaj główną obawą jest instrumentalne wykorzystywanie tego instrumentu przez KE. Cieszę się, że mogłem pomóc" – napisał jeden z komentujących.
"Polska nigdy nie miała problemów z nieprawidłowościami w wydatkowani pieniędzy unijnych. Nie chodzi o zabezpieczenia przed korupcją – to akurat jest oczywiste i bezdyskusyjne" – podkreśliła inna internautka.
"Zamiast ujawnić listę SAFE, to pani straszy wyjściem z UE"
"Zamiast ujawnić listę SAFE, to pani straszy wyjściem z UE … gdyby pieniądze jak KPO nie były obarczone takim bagażem jak wspomniane przez panią pieniądze na politykę spójności to nie byłoby tematu … dodatkowo wspomniane przez panią programy to dotacje… a safe to kredyt" – skomentował Michał Kania ze stowarzyszenia "Tak dla CPK". Działacz nawiązał do braku jawności listy projektów, które mają być finansowane w pożyczki w ramach SAFE.
Kuźmiuk: WPR nie jest objęty warunkowością
Z kolei poseł Zbigniew Kuźmiuk zwrócił uwagę: "Pani minister, kto jak kto, ale Pani powinna wiedzieć, że środków w ramach WPR, w obecnej perspektywie finansowej do roku 2027, nie obejmuje mechanizm warunkowości". Na to Sobkowiak odpowiedziała swoją tezą: "Każde euro z budżetu UE".
"Nie Pani minister, komisarz Wojciechowski tego przypilnował środki na WPR w tej perspektywie finansowej, są wyjęte z mechanizmu warunkowości" – tłumaczył parlamentarzysta PiS.
"Pan z pewnością mówi o warunkowości wobec samych rolników. Tu zgoda. Ja mówię o warunkowości wobec państwa / czy nie ma korupcji i nieprawidłowości przy wydatkowaniu środków unijnych" – zmieniła temat pełnomocnik ds. SAFE.
Kredyt w euro za pośrednictwem Brukseli
SAFE to unijny mechanizm zadłużenia celem finansowania inwestycji militarnych. Chętne państwa UE mogą zaciągnąć pożyczki za pośrednictwem UE. Program jest objęty mechanizmem warunkowości wypłat, podobnie jak przy KPO. Ostateczne decyzje należą do Komisji Europejskiej. Lista projektów, jakie mają być zrealizowane w Polsce nie jest jawna. Rząd chce zaciągnąć ok. 185 miliardów kredytu w walucie euro. Okres spłaty – maksymalnie 45 lat.
Zdaniem opozycji SAFE to "pułapka", żeby wpuścić Polskę w wieloletni kredyt kontrolowany przez Brukselę, podczas gdy Polska mogłaby samodzielnie pożyczyć pieniądze na rynkach światowych. Ponadto SAFE ma zdaniem opozycji rozmywać dobre relacje Polski z USA. Sprzęt wojskowy, który będzie można pozyskać za pożyczone pieniądze ma pochodzić w zdecydowanej większości z produkcji europejskiej lub z Ukrainy.
Firma kwalifikowana jako polska
W pierwotnych przekazach medialnych przedstawiciele rządu podkreślali, że ponad 80 proc., środków z Unii Europejskiej – początkowo pomijano, że to kredyt – "zostanie wydana w polskim przemyśle zbrojeniowym". Jednak dopytana dokładnie przez dziennikarkę Beatę Lubecką Sobkowiak-Czarnecka doprecyzowała i okazało się, że nie do końca tak to wygląda. Przyznała, że jeśli firma produkuje na terenie Polski, płaci podatki w Polsce, zatrudnia Polaków, to będzie kwalifikowana jako polska.