Weber znów mówi o wspólnej unijnej armii i straszy Kaczyńskim
Pojawiają się kolejne sygnały, że establishment Unii Europejskiej chce przejąć kompetencje państw członkowskich w zakresie polityki zagranicznej i obronnej, nad którymi do tej pory nie ma kontroli?
Kilka dni temu na antenie niemieckiej telewizji ZDF przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej wyrażał swoje oczekiwania w zakresie stworzenia wspólnej europejskiej armii. Mówił między innymi, że Unia Europejska musi "wyciągać wnioski ze swoich doświadczeń, także w kwestiach wojskowych".
Zdaniem premiera Węgier Viktora Orbana Europejska Partia Ludowa stanowi obecnie główną frakcję prowojenną w Unii Europejskiej. Lider Fideszu zapewnił, że Węgry nie dadzą się wciągnąć w wojnę z Rosją.
Weber: Przygotować się na Bardellę i Kaczyńskiego
Manfred Weber mówił również o niebezpieczeństwie dla unijnego establishmentu, jakim będą wybory prezydenckie we Francji i parlamentarne w Polsce w 2027 roku. W obu przypadkach występuje wysokie prawdopodobieństwo zwycięstwa sił, które nie opowiadają się za kontynuacją kursu centralizacji UE i postulują Europę z Unią Europejską, ale suwerennych narodów.
W swojej wypowiedzi wspomniał także o Polsce, a konkretnie o prezesie Prawa i Sprawiedliwości Jarosławie Kaczyńskim. – Mam nadzieję, że teraz mamy siłę (…) aby stworzyć Europę, której nie da się zniszczyć i która wspólnie przetrwa burze porządku światowego. (…) Teraz potrzebujemy takiego samego podejścia w kwestii wojskowej. Musimy przygotować się na scenariusze, w których Bardella zostanie prezydentem Francji, a Kaczyński powróci do władzy w Polsce – oznajmił.
Niemiecki polityk przyznał, że on oraz jego polityczni stronnicy są też zaniepokojeni możliwością dojścia prawicy do władzy w jego kraju. – Podczas wizyty w greckim parlamencie, ktoś zapytał mnie – co się stanie, jeśli Niemcy zbudują największą armię lądową, a jednocześnie AfD będzie miała 25-30 procent? – powiedział.
Manfred Weber jest także zwolennikiem połączenia stanowisk przewodniczącego Komisji Europejskiej, które sprawuje obecnie Niemka Ursula von der Leyen i przewodniczącego Rady Europejskiej zostały połączone.