Bosak punktuje dług z SAFE: Wymogi UE są absurdalne
Zaciągnięcie objętego mechanizmem warunkowości kredytu z Unii Europejskiej w ramach programu SAFE było jednym z tematów programu "Śniadanie Rymanowskiego" w Polsat News. W trakcie swojej wypowiedzi Krzysztof Bosak przypomniał, dlaczego stanowisko Konfederacji jest jasne i zdecydowane. Zdaniem ugrupowania Polska nie powinna finansować swojego wojska pożyczką kontrolowaną przez unijne władze w Brukseli, tym bardziej że samodzielnie emituje i może emitować obligacje.
– Co powinien zrobić prezydent. Podpisać, czy nie podpisać? – zapytał Rymanowski.
Bosak: Wymogi długu z SAFE są absurdalne
– To jest ustawa techniczna. Decyzja jest przede wszystkim przed rządem, czy to zadłużenie w tej skali zaciągnąć. Ja uważam, że nie. Przede wszystkim z tego powodu, że narzucone przez Unię Europejską wymogi wydania tego zadłużenia są absurdalne. UE chce, żeby te narodowe programy wprowadzone w pojedyncze państwo były wynegocjowane do końca maja – przypomniał.
"Z motyką na słońce"
– Ja czytałem ten wniosek. Wiem, jak wiele to jest pozycji i jak skomplikowane są to programy. Wiem – bo śledzę ten temat od lat – ile czasu trwa negocjowanie programów zbrojeniowych tak, żeby one były zrobione korzystnie i faktycznie zrealizowane. Uważam – i opinia publiczna przekona się o tym, że jeżeli rząd porwie się z motyką na słońce – że nie jest możliwe prawidłowe wynegocjowanie tych kontraktów w takiej skali do końca maja – powiedział.
Minister jak doradca finansowy
– Minister Domański wypowiada się jak doradca finansowy, który chce wcisnąć coś ze swojego banku. Faktycznie o ułamek procenta to oprocentowanie może być niższe, natomiast oprocentowanie niższe o ułamek procenta nie jest warte, żeby zaciągać w sposób absolutnie nietransparentny, pozbawiony wszelkiej kontroli zadłużenie zbliżające się do 200 miliardów złotych w absurdalnie krótkich terminach – argumentował.
Gwarancja wypływu dokumentacji za granicę
– Ta propozycja została źle skonstruowana przez UE. Obok tego jest jeszcze ryzyko polityczne związane z zasadą warunkowości, ryzyko kursowe związane ze zwiększeniem zadłużenia w euro, którego też nie powinniśmy brać na siebie i – jeżeli przekroczy się terminy majowe – konieczność robienia projektów w formacie międzynarodowym, co uzależni nas od wielu partnerów. To nie jest przypadek, że Niemcy w ten program nie wchodzą. To nie jest przypadek, że silne europejskie państwa nie realizują swoich strategicznych programów w oparciu o instrumenty europejskie – podkreślił. – Instrumenty europejskie nie gwarantują ani dyskrecji, ani kontroli, ani realizacji potencjału, natomiast gwarantują jedną rzecz – wypływ dokumentacji za granicę – zwrócił uwagę.
Zdaniem wicemarszałka Sejmu korzyści z programu SAFE przedstawiane przez koalicję rządząca opierają się na myśleniu życzeniowym. Rząd nie ma nawet przyjętej definicji "polskiego przedsiębiorstwa", więc duża część środków może trafić do zarejestrowanych w Polsce spółek-córek niemieckich czy francuskich firm.