Francja uderza w ambasadora USA. Dyplomata zignorował wezwanie

Dodano:
Flagi Francji i USA
Ambasador USA Charles Kushner nie stawił się na wezwanie francuskiego MSZ. W odpowiedzi odebrano ambasadorowi bezpośredni dostępu do ministrów rządu.

12 lutego w Lyonie grupa lewicowych bojówkarzy zaatakowała i zabiła 23-letniego Quentina Deranque’a. Wówczas duże emocje wywołał wpis amerykańskiego Biura Antyterrorystycznego Departamentu Stanu USA na portalu X,w którym stwierdzono, że "radykalna lewica rośnie w siłę, a jej rola w śmierci Quentina Deranque'a pokazuje, jak duże zagrożenie stwarza dla bezpieczeństwa publicznego". "Będziemy nadal monitorować sytuację i spodziewamy się, że sprawcy przemocy zostaną postawieni przed sądem"– zapewniono. Niektórzy politycy amerykańscy podkreślali, że "radykalna lewica rośnie w siłę". Podobne głosy zostały przyjęte nad Sekwaną jako próba ingerencji w sprawy Francji.

W odpowiedzi francuskie władze wezwały amerykańskiego ambasadora na dywanik. Charles Kushner jednak zignorował wezwanie i nie stawił się w MSZ. Do resortu udał się jego zastępca, a sam Kushner zasłaniał się "sprawami osobistymi".

Francuskie władze bardzo ostro zareagowały na ten pokaz braku szacunku. "Wobec wyraźnego braku zrozumienia podstawowych oczekiwań misji ambasadora, mającego zaszczyt reprezentować swój kraj, minister Barrot zażądał, by nie miał on już bezpośredniego dostępu do członków rządu Francji" – przekazał resort.

"Jest oczywiście możliwe, by ambasador Kushner wypełniał swą misję i odwiedzał MSZ w celu dialogu dyplomatycznego, który pozwoliłby łagodzić zadrażnienia, jakie mogą się wydarzać w przyjaznych stosunkach istniejących od 250 lat" – dodano w komunikacie.

Lewicowi bojówkarze zamordowali Quentina Deranque’a

Quentin brał udział w manifestacji organizacji Nemesis przeciw występowi radykalnej, proimigracyjnej polityk Rimy Hassan na uczelni w Lyonie i po jej zakończeniu został zaatakowany przez uzbrojonych bojówkarzy Antify. 23-letni Poszkodowany został dotkliwie pobity i zmarł w szpitalu.

Nemesis to prawicowy ruch feministyczny we Francji, który postuluje zakończenie szaleńczej polityki przyjmowania do Europy imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu. Tego dnia Nemesis protestował przeciw Hassan z transparentem o treści "Islamolewica precz z naszych uniwersytetów". Kilka kobiet zostało otoczonych i było wyzywanych przez zwolenników eurodeputowanej LFI. Doszło wówczas do pierwszych rękoczynów.

W grupie napastników asystent posła Francji Nieujarzmionej?

Po konferencji grupa została brutalnie zaatakowana przez bojówkarzy z "Antify", którzy opuszczali salę. Według relacji prym wiedli bandyci "Młodej Gwardii". Quentin opuścił miejsce zdarzenia w towarzystwie, ale byli śledzeni przez liczną grupę, a następnie pobici na ulicy w 2. dzielnicy, poza zasięgiem wzroku przechodniów.

Świadkowie twierdzili, że rozpoznali wśród atakujących członków "Młodej Gwardii" i założonej po ich rozwiązaniu, organizacji "Etteons la flamme" (Zgaśmy Płomień). Wśród napastników rozpoznali m.in. wspomnianego Jacques’a Eliego Favrota.

Nagrania, na których widać jak bandyci atakują Francuza i jego kolegę są na platformie X.


Źródło: Wirtualna Polska
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...