Nizinkiewicz, Hołownia i PiS. Michalik mówi o ustawce: Operacja depresja

Dodano:
Eliza Michalik
Eliza Michalik przekonuje, że Szymon Hołownia i PiS współpracują, a pomaga im  w tym dziennikarz Jacek Nizinkiewicz.

W poniedziałek – w związku z przypadającym 23 lutego Międzynarodowym Dniem Walki z Depresją – w dzienniku "Rzeczpospolita" pojawił się tekst, którego autor – Jacek Nizinkiewicz – napisał, że Szymon Hołownia zmaga się z depresją. "Wie to jego otoczenie, mówił to swoim bliskim, współpracownikom oraz przyjaciołom. Z kilku niezależnych źródeł wiem, że Hołownia od miesięcy leczy się. Stąd też ograniczona aktywność medialna i śladowa aktywność publiczna" – czytamy.

Sprawę komentuje była dziennikarka Onetu Eliza Michalik. Jej zdaniem mamy do czynienia z wielką ustawką, której celem jest podreperowanie wizerunku Szymona Hołowni. Na całej operacji ma korzystać natomiast PiS.

Nigdy nie sądziłam, że Hołownia działa sam. Nigdy nie sądziłam też, że Hołownia nie korzysta ze wsparcia profesjonalnych agencji PR-owych. Nadałam dzisiejszemu vlogowi tytuł Operacja Depresja Hołowni, ponieważ uważam, że to z czym mamy dziś do czynienia, m ianowicie opublikowanie artykułu przez Jacka Nizinkiewicza w "Rzeczpospolitej", ogłaszającego, to jest tekst informacyjny, to nie jest tekst publicystyczny, wręcz demaskatorski, ogłaszającego, że Hołownia ma depresję, to jest po prostu operacja PR-owa – twierdzi Michalik w nagraniu zamieszczonym na kanale You Tube.

Michalik: To wygląda na profesjonalną ustawkę

Jak stwierdziła, Hołownia mierzy się z  kryzysem wizerunkowy, który uniemożliwia mu "pełnienie jego funkcji dla PiS". – B o to nie chodzi tylko o Hołownię. Hołownia bez funkcji marszałka Sejmu nie jest kompletnie użyteczny jako agent i kret PiSu – mówiła.

Nie wierzę w to, co napisał Jacek Nizienkiewicz, że Szymon Hołownia ma depresję. W mojej opinii wygląda to na profesjonalną ustawkę, mającą naprawić zniszczony wizerunek Hołowni. Zapewne dlatego, co już powiedziałam, że PiS go chce dalej wykorzystywać. Nie oskarżam Jacka Niezienkiewicza, że bierze w tym udział celowo, chociaż mam wrażenie, że dziennikarz powinien się zorientować, że parę rzeczy w jego tekście jest nie tak, a także są obiektywne kryteria sztuki dziennikarskiej i pisania tekstów informacyjno-demaskatorskich, a tekst Niezienkiewicza nie był felietonem, więc rządzi się zupełnie innymi obiektywnymi kryteriami – mówiła.

Jak ocenia, d zień na ogłoszenie depresji Hołowni nie był przypadkowy, "co już od razu budzi podejrzenia". –  23 lutego, światowy dzień walki z depresją. D zień, w którym mówi się już któryś dzień z kolei w kuluarach, o utracie przez Hołownię funkcji wicemarszałka Sejmu – mówiła.

Jej zdaniem celem tekstu było to, aby Hołownia nie musiał się tłumaczyć z kontaktów z PiS, i mógł opowiadać o swej chorobie. Będzie ofiarą. Już nie będzie sprawcą złych czynów, za które trzeba wziąć odpowiedzialność i za które trzeba odpowiedzieć – ocenia.

Źródło: You Tube - Eliza Michalik
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...