"Jestem, delikatnie mówiąc, bardzo sceptyczny". Macron bez ogródek
Francuski przywódca jest jednym z polityków biorących udział w posiedzeniu Koalicji Chętnych, które odbywa się w 4. rocznicę wybuchu wojny na Ukrainie.
– Jestem, delikatnie mówiąc, bardzo sceptyczny co do tego, że osiągniemy pokój w krótkiej perspektywie. Oczywiście, uważam, że dobrze jest kontynuować te inicjatywy, ale – bądźmy szczerzy – po stronie rosyjskiej nie ma woli zawarcia pokoju – powiedział Macron podczas zdalnego połączenia z innymi członkami Koalicji Chętnych, którzy przybyli osobiście do Kijowa.
Apel Macrona do państwa zachodnich
Jak podaje Polska Agencja Prasowa, prezydent Francji pochwalił ostatnie sukcesy sił ukraińskich na froncie. Przywódca zauważył, że Rosja ponosi obecnie znaczące straty militarne, ekonomiczne i strategiczne. Jak zaznaczył, porażki Moskwy na polu walki są wynikiem nieustępliwości i odwagi ukraińskich żołnierzy broniących kraju przed agresorem.
Jednocześnie Emmanuel Macron wezwał przedstawicieli innych państw do szybszych prac nad zapewnieniem gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. Francuski przywódca zaznaczył, że podjęto już prace dotyczące ich sfinalizowania, co – jego zdaniem – ma kluczowe znaczenie dla przyszłości zaatakowanego państwa. Wspomniane gwarancje mają opierać się na ustaleniach z początku stycznia br. Macron zaapelował o jak najszybsze zaimplementowanie tych rozwiązań.
Prezydent Francji podkreślił, że "zmiana wsparcia w praktycznej postaci jest teraz niezbędna".
Rosja: Nie osiągnęliśmy celów
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył we wtorek, że Rosja "nie osiągnęła jeszcze swoich celów" i będzie kontynuować działania do ich realizacji. Jak podaje Reuters, Moskwa przedstawia konflikt nie tylko jako wojnę z Ukrainą, lecz jako "szerszą konfrontację z Zachodem", w którą zaangażowane są państwa NATO i Unii Europejskiej poprzez wsparcie militarne dla Kijowa.
Według Reutersa rosyjskie władze deklarują formalną otwartość na rozwiązania polityczne, jednak nie wskazują żadnych konkretnych ram czasowych ani warunków potencjalnych negocjacji. W rocznicowych wypowiedziach rosyjskich władz pojawiają się za to oskarżenia pod adresem państw europejskich o rzekome rozważanie przekazania Ukrainie broni jądrowej.