"Działa na krawędzi, na granicy". Europoseł o decyzji von der Leyen
Przewodnicząca Komisji Europejskiej poinformowała w piątek, że Bruksela tymczasowo zaimplementuje porozumienie handlowe między Unią Europejską a krajami Ameryki Południowej należącymi do organizacji Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Urugwaj oraz Boliwia).
– W styczniu Rada Europejska upoważniła Komisję do tymczasowego stosowania Umowy od pierwszej ratyfikacji przez kraj Mercosuru. W ostatnich tygodniach intensywnie rozmawiałam na ten temat z państwami członkowskimi i Parlamentem Europejskim. Na tej podstawie Komisja przystąpi teraz do tymczasowego stosowania porozumienia – przekazała szefowa KE na konferencji prasowej.
Kobosko: To nie może się odbywać z pominięciem PE
Decyzję skomentował na antenie Radia Zet europoseł Michał Kobosko.
– Pośpiech mnie zaskoczył. Moja szefowa w Parlamencie Europejskim, posłanka z Francji, dowiedziała się rano, że taki jest plan, a dwie godziny potem ten plan stał się już faktem. Mówię o posłance z Francji, bo Francja i Polska to kraje, które mają najwięcej wątpliwości co do Mercosur – powiedział były członek Polski 2050.
Kobosko podkreślił, że "rozumie, że bezpośrednim powodem uruchomienia tej umowy, było to, że dwa kraje Ameryki Łacińskiej już ten dokument ratyfikowały". – Ale to mimo wszystko jest wątpliwa decyzja. Ta umowa musi przejść przez PE. Ponadto zdecydowaliśmy, że umowę ma przejrzeć TSUE. A pani przewodnicząca działa, że tak powiem, na krawędzi, na granicy – przyznał deputowany do Parlamentu Europejskiego.
Były wiceprzewodniczący Polski 2050 zaznaczył, że nie wie, czy von der Leyen "nagina prawo, nie robi nic nielegalnego, ale jak się trochę umowę wprowadza, trochę nie, to się ją wprowadza w życie". – Droga legislacyjna w przypadki takiego aktu musi zaistnieć, nie może się to odbywać z pominięciem PE, procedura dopiero trwa. Szefowa KE nas zaskoczyła, nie tylko w Polsce i we Francji reakcje na tę decyzję są negatywne – zaznaczył Michał Kobosko.