Tusk zablokuje sprzedaż TVN? Prawnik: Rząd RP ma instrumenty
Paramount Skydance podpisał w piątek umowę przejęcia Warner Bros. Discovery. Wartość transakcji wynosi 110 mld dolarów. Informację o finalizacji porozumienia przekazał podczas ogólnoświatowego spotkania z pracownikami Bruce Campbell, dyrektor ds. przychodów i strategii WBD. Nagranie z tego wystąpienia cytowała agencja Reuters.
Zarząd Warner Bros. Discovery zaakceptował ostateczną ofertę Paramount po tym, jak z wyścigu wycofał się Netflix, który miał prawo wyrównać propozycję konkurenta. Platforma zdecydowała się jednak nie podnosić swojej oferty, uznając, że przejęcie WBD nie jest dla niej strategiczną koniecznością oraz że dalsze podbijanie ceny nie byłoby finansowo uzasadnione. Wcześniejsza propozycja Netfliksa opiewała na 27,75 dolara za akcję i nie obejmowała tradycyjnych kanałów telewizyjnych należących do WBD, w tym polskiego TVN.
Tusk zablokuje transakcję?
– Rząd RP ma instrumenty, aby zablokować fuzję czy przejęcie TVN – mówi w rozmowie z Business Insider Polska prof. Michał Romanowski, adwokat. Jak wskazuje, podstawą może być ustawa z 24 lipca 2015 r. o kontroli niektórych inwestycji.
– TVN jest w wykazie podmiotów sporządzonym przez Radę Ministrów, które podlegają ochronie — podkreśla ekspert. — Organem kontrolnym jest minister aktywów państwowych. Na tym ministrze (którym jest obecnie Wojciech Balczun) będzie zatem spoczywał obowiązek zbadania, czy nowy udziałowiec TVN (uwzględniając jego faktycznego właściciela) nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa – wskazuje prof. Michał Romanowski.
Ekspert mówi, że decyzja organu kontroli "jest bardzo trudna do podważenia ze względu na jej naturalną uznaniowość oraz tajemnicę państwa w zakresie ochrony jego bezpieczeństwa narodowego".
Prof. Romanowski dodaje, że podobne rozwiązania funkcjonują w Niemczech, Francji, Włoszech, Hiszpanii i dotyczą spółek państwowych i prywatnych, które są strategiczne dla bezpieczeństwa Państwa. – Służby specjalne są kluczowe, aby ustalić, kto jest beneficjentem rzeczywistym inwestora, który zamierza przejąć np. TVN, a więc kto tak naprawdę stoi za danym inwestorem – wyjaśnia.
– Ma to szczególne znaczenie gdy do transakcji są wykorzystywane wehikuły finansowe czy fundusze private equity zarządzające powierzonymi im pieniędzmi. Fakt rejestracji takich podmiotów nawet w Unii Europejskiej nie przesądza bowiem czy pieniądze nie pochodzą z Rosji czy Chin. Uprawnienie rządu, tu ministra aktywów państwowych są szczególnie istotne w dobie geopolitycznych napięć, a także Polski jako kraju przyfrontowego – komentuje rozmówca BI.