Miażdżąca większość za kompromisem. Polacy chcą zakończenia wojny o sądy
Aż 70,9 proc. badanych uważa, że rządzący, opozycja i prezydent powinni wypracować kompromisowy projekt zmian, który uporządkuje sytuację w Krajowej Radzie Sądownictwa, Sądzie Najwyższym i Trybunale Konstytucyjnym. Przeciwnego zdania jest 7,3 proc. respondentów. 17,6 proc. nie ma wyrobionej opinii, a 4,3 proc. deklaruje obojętność (różnice wynikają z zaokrągleń).
Sejm przyjął uchwałę, prezydent zawetował ustawę
Z badania wynika, że potrzeba kompromisu jest szczególnie silna wśród osób powyżej 60. roku życia (79 proc.), mieszkańców miast od 100 do 500 tys. mieszkańców (75 proc.), osób z wykształceniem wyższym (74 proc.) oraz respondentów o dochodach 5001–7000 zł (81 proc.). Tymczasem spór między władzą wykonawczą a większością parlamentarną trwa. 27 lutego Sejm przyjął uchwałę w sprawie przywrócenia konstytucyjnych standardów wyboru członków KRS. Za dokumentem głosowało 237 posłów, przeciw było 199.
Wcześniej prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o KRS przygotowaną przez ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Kancelaria Prezydenta podkreśla, że uchwała Sejmu nie stanowi źródła powszechnie obowiązującego prawa i nie może wywoływać skutków prawnych.
Plan "C” Żurka. "Państwo musi być skuteczne"
Tymczasem w piątek minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział istnienie planu na tak zwany "wariant siłowy" wobec obecnej KRS i o tzw. "plan C", na wypadek gdyby Krajowa Rada Sądownictwa nie zaakceptowała nowego trybu wyboru. Minister nie ujawnił szczegółów, ale potwierdził, że taki plan istnieje. – Nie będziemy mieli dwóch KRS-ów – zapowiedział. Dopytywany, co stanie się, jeśli obecna Rada nie będzie chciała opuścić siedziby, odpowiedział: – Nie ma siłowych planów, jest państwo prawa i państwo, które musi być skuteczne.
Żurek argumentował, że brak uporządkowania sytuacji w wymiarze sprawiedliwości grozi dalszymi przegranymi sprawami przed sądami europejskimi i kosztownymi odszkodowaniami dla Skarbu Państwa.