Prezydent Iranu zabrał głos po ataku Izraela i USA

Dodano:
Prezydent Irany Masoud Pezeszkian Źródło: PAP/EPA / ABEDIN TAHERKENAREH
Izrael i USA zaatakowały Iran. W niedzielę głos zabrał prezydent Iranu Masud Pezeszkian.

Pezeszkian zabrał głos po raz pierwszy od rozpoczęcia wojny przez Izrael i USA. Prezydent Iranu oświadczył, że w zaistniałej sytuacji Iran ma "obowiązek i uzasadnione prawo" do odwetu na Izraelu i USA. Zabicie Najwyższego Przywódcy Iranu określił jak "deklarację wojny przeciwko muzułmanom".

Pezeszkian zabrał głos

Polityk zapowiedział odpowiedź Iranu za zabójstwo Chameneia i innych wysokich rangą irańskich urzędników stanowi "poważną zbrodnię". — Islamska Republika Iranu uważa dochodzenie sprawiedliwości i wymierzenie zemsty sprawcom oraz tym, którzy nakazali popełnienie tej historycznej zbrodni, za swój obowiązek i prawowite prawo. Dołoży wszelkich starań, aby wypełnić tę wielką odpowiedzialność i zobowiązanie" — powiedział prezydent, cytowany przez telewizję Al-Dżazira.

Prezydent ogłosił również siedem dni świąt państwowych oprócz ogłoszonego wcześniej 40-dniowego okresu żałoby.

Netenjahu wzywa Irańczyków do obalenia ajatollahów

Tymczasem do Irańczyków zwrócił się premier Izraela Benjamin Netanjahu. – W najbliższych dniach zaatakujemy tysiące celów reżimu terrorystycznego. Stworzymy warunki, w których odważny naród irański będzie mógł uwolnić się od kajdan tyranii — powiedział szef rządu w Tel Awiwie.

– Obywatele Iranu, nie przegapcie tej okazji. Taka okazja zdarza się tylko raz na pokolenie. Nie poddawajcie się, bo wasza chwila wkrótce nadejdzie. Nadszedł moment, w którym musicie wyjść na ulice jako miliony ludzi, aby dokończyć dzieło, obalić reżim terroru, który uczynił wasze życie nieszczęśliwym – powiedział Netanjahu.

– Wasze cierpienie i poświęcenie nie pójdą na marne. Pomoc, na którą czekaliście, już dotarła. Pomoc nadeszła i nadszedł czas, aby zjednoczyć się w historycznej misji. O obywatele Iranu, Persowie, Kurdowie, Azerbejdżanie, Beludżyści i Ahwazi — nadszedł czas, aby zjednoczyć siły, obalić reżim i zabezpieczyć swoją przyszłość – nawoływał polityk.

USA i Izrael zażądały rezygnacji Iranu z programu nuklearnego

W styczniu i lutym 2026 r. Stany Zjednoczone rozmieściły na wodach Zatoki Perskiej znaczące siły zbrojne. Waszyngton chciał w ten sposób wymusić, aby Teheran zrezygnował ze swojego programu nuklearnego, który ma stanowić egzystencjalne zagrożenie dla Izraela. Negocjacje z przedstawicielami ajatollahów nie przyniosły rezultatu.

W Zatoce i w Cieśninie Ormuz Amerykanie zgromadzili m.in. okręty wojenne i lotniskowce, w tym lotniskowce USS Abraham Lincoln i USS Gerald R. Ford. W regionie operują dziesiątki myśliwców (F-35, F-22, F/A-18), samoloty wsparcia i tankujące, systemy obrony powietrznej oraz jednostki logistyczne. W planach nie ma natomiast inwazji lądowej na terytorium Iranu.

Źródło: Onet.pl / Al Jazeeraa / Newsmax / Fox News / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...