Chiny potępiają zabicie Chemeiniego
W Iranie rozpoczął się proces przekazania władzy po śmierci ajatollaha Alego Chameneiego. W najbliższych dniach ma zostać powołana tymczasowa rada przywódcza. Zgodnie z procedurą do czasu wyboru nowego najwyższego przywódcy odpowiedzialność za losy Iranu przejma prezydent państwa Masud Pezeszkian, szef władzy sądowniczej Golamhosejn Mohseni Edżei, a także jeden z prawników Rady Strażników Rewolucji.
"Atak i zabójstwo irańskiego przywódcy stanowi poważne naruszenie suwerenności i bezpieczeństwa Iranu. Narusza cele i zasady Karty Narodów Zjednoczonych oraz podstawowe normy stosunków międzynarodowych. Chiny stanowczo się temu sprzeciwiają i zdecydowanie potępiają" – przekazało MSZ Chin.
W komunikacie czytamy: "Wzywamy do natychmiastowego zaprzestania działań wojennych, zaprzestania dalszej eskalacji napiętej sytuacji i podjęcia wspólnych wysiłków na rzecz utrzymania pokoju i stabilności na Bliskim Wschodzie i na całym świecie".
Śmierć Chameneiego. Jest oświadczenie
Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył w sobotę, że "wiele wskazuje na to, że Alego Chameneiego już nie ma".
Irańskie media ostatecznie potwierdziły wcześniejsze komunikaty Izraela i Stanów Zjednoczonych. Prezenter telewizji państwowej odczytał w niedzielę oświadczenie Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, która potwierdziła śmierć Alego Chameneiego.
Organ w swoim komunikacie zaznaczył, że "męczeństwo" Chameneiego ma być początkiem "powstania w walce przeciwko prześladowcom". Na terytorium Iranu ogłoszono 40-dniową żałobę narodową.
Nie przekazano do tej pory żadnych oficjalnych informacji w sprawie następcy ajatollaha. Brakuje również szczegółów dotyczących okoliczności śmierci Chameneiego. Irańskie władze jedynie winą za śmierć duchowego przywódcy obarczyły Stanu Zjednoczone oraz Izraela – wskazuje BBC.