Ostrzał rakietowy z Iranu. Zabici w Izraelu

Dodano:
Zniszczenia w Bet Szemesz Źródło: PAP/EPA / ABIR SULTAN
Izrael i USA rozpoczęły wojnę z Iranem. Ofiary są po stronie całej trójki, a także kilku innych państw Bliskiego Wschodu.

Miasto Bet Szemesz ucierpiało w wyniku rakietowego ostrzału Iranu. Izrael przekazał, że śmierć poniosło dziewięć osób, a co najmniej 28 zostało rannych. Teheran komunikuje natomiast, że stronę Amerykanie i Izraelczycy strzelili w szkołę, w wyniku czego miało zginąć 118 osób. Chodzi o szkołę dla dziewcząt w Minabie, w prowincji Hormozgan na południu kraju. Tel Awiw zaprzecza.

Dramat na Bliskim Wschodzie

Informacje o ofiarach podają także USA, Kuwejt i Zjednoczone Emiraty Arabskie. W ZEA i Kuwejcie miały zostać zabite cztery osoby, a 90 odniosło obrażenia podczas ataków odwetowych Iranu po nalotach sił USA i Izraela. Ministerstwo zdrowia Kuwejtu podało natomiast, że na terytorium tego kraju zginęła jedna osoba, a 32 zostały ranne.

O ofiarach po stronie sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych poinformowało w niedzielę centralne dowództwo armii amerykańskiej. W oświadczeniu przekazano, że zginęło trzech żołnierzy, a pięć innych osób zostało poważnie rannych.

Władze Iranu oświadczyły, że będą atakować wszystkie amerykańskie bazy i lotniska w sąsiednich państwach, które będą wykorzystywane do ataków na terytorium ich państwa.

Atak Izraela i USA

28 lutego wojska Izraela i Stanów Zjednoczonych zaatakowały z powietrza cele w Iranie. Zabity został między innymi Najwyższy Przywódca Iranu Ali Chamenei i szereg ważnych osób z wojskowego i politycznego kierownictwa państwa. Armia izraelska twierdzi, że zlikwidowano 40 wysokich rangą przedstawicieli władz Iranu.

Program nuklearny Iranu przyczyną wojny?

W styczniu i lutym 2026 r. Stany Zjednoczone rozmieściły na wodach Zatoki Perskiej znaczące siły zbrojne. Waszyngton chciał w ten sposób wymusić, aby Teheran zrezygnował ze swojego programu nuklearnego, który ma stanowić egzystencjalne zagrożenie dla Izraela. Negocjacje z przedstawicielami ajatollahów nie przyniosły rezultatu. Prezydent Trump powiedział, że USA nie mogą dopuścić do sytuacji, w której Islamska Republika Iranu będzie dysponowała bronią jądrową.

W Zatoce i w Cieśninie Ormuz Amerykanie zgromadzili m.in. okręty wojenne i lotniskowce, w tym lotniskowce USS Abraham Lincoln i USS Gerald R. Ford. W regionie operują dziesiątki myśliwców (F-35, F-22, F/A-18), samoloty wsparcia i tankujące, systemy obrony powietrznej oraz jednostki logistyczne. Nic nie wskazuje natomiast na to, by Amerykanie planowali użyć do walki sił lądowych.

Trump i Netenjahu apelują do obywateli irańskich

Premier Izraela Benjamin Netenjahu zaapelował do obywateli Iranu, by "nie przegapili tej okazji" i obalił reżim. – Stworzymy warunki, w których odważny naród irański będzie mógł uwolnić się od kajdan tyranii – oznajmił.

Także prezydent Trump w swoim przemówieniu zwrócił się bezpośrednio do irańskiego społeczeństwa. – Godzina waszej wolności jest bliska – powiedział, apelując o pozostanie w schronach i nieopuszczanie domów w trakcie operacji. Jednocześnie skierował ultimatum do członków irańskich sił zbrojnych i Gwardii Rewolucyjnej: złożenie broni w zamian za "całkowity immunitet" albo "pewna śmierć".

Źródło: Reuters / PAP/ Newsmax / Fox News/ DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...