Zaskakująca zapowiedź Macrona. Francja zwiększy liczbę głowic jądrowych
Prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział, że stanie się to „w obliczu rosnącego ryzyka konfliktów na całym świecie przekraczających próg broni nuklearnej”.
– Obecnie przeżywamy okres geopolitycznych wstrząsów obarczonych ryzykiem – powiedział francuski przywódca w przemówieniu wygłoszonym z bazy okrętów podwodnych w Bretanii.
Emmanuel Macron dodał, że konieczne jest „wzmocnienie” francuskiego modelu odstraszania.
Francja nie ujawni danych liczbowych dotyczących głowic nuklearnych
Zastrzegł przy tym, że dalsze dane liczbowe nie zostaną ujawnione.
– Aby położyć kres wszelkim spekulacjom, nie będziemy już ujawniać danych dotyczących naszego arsenału nuklearnego, w przeciwieństwie do tego, co mogło mieć miejsce w przeszłości – podkreślił.
Ocenił, że „aby być wolnym, trzeba budzić strach, a żeby budzić strach, trzeba być potężnym”. – Ten wzrost naszego arsenału jest tego dowodem – dodał.
Kolejny atomowy okręt podwodny Francji
Emmanuel Macron ogłosił również nazwę kolejnego atomowego okrętu podwodnego z pociskami balistycznymi. – Mam zatem dziś zaszczyt ogłosić, że przyszły atomowy okręt podwodny z pociskami balistycznymi, który będzie pływał pod francuską banderą, otrzyma nazwę L'Invincible i wejdzie do służby w 2036 roku – zapowiedział.
Prezydent Francji szczegółowo opisał proces odnowy zdolności. – Z taką samą rygorystycznością odświeżono wszystkie inne obszary odstraszania. W ciągu ostatnich kilku miesięcy mieliśmy nowy pocisk M51.3 na naszych okrętach SSBN oraz nową, oceaniczną głowicę jądrową, zoptymalizowaną pod kątem przebijania wszystkich systemów obronnych – przekazał.
Wspomniał również o modernizacji sił powietrznych. – Nasze strategiczne siły powietrzne i nuklearne siły powietrzne marynarki wojennej zmodernizowały swoje nuklearne pociski manewrujące, a w tym roku rozpoczniemy bardzo ambitny program hipersonicznych i manewrujących pocisków strategicznych, które zostaną wykorzystane w naszych myśliwcach i przyszłym lotniskowcu w ciągu następnej dekady – mówił.