Czy Izrael wciągnął USA w wojnę? Tak odpowiedział Netanjahu

Dodano:
Premier Izraela Benjamin Netanjahu Źródło: PAP/EPA / ABIR SULTAN
Premier Izraela Benjamin Netanjahu twierdzi, że operacja w Iranie będzie "szybką i zdecydowaną akcją", a nie długotrwałą wojną.

Premier Izraela Beniamin Netanjahu udzielił wywiadu amerykańskiej stacji Fox News. Tematem rozmowy był izraelsko-amerykański atak na Iran. Szef rządu w Tel Awiwie zapewniał Amerykanów, że na Bliskim Wschodzie nie będzie "niekończącej się wojny". Jak starał się przekonywać, Stany Zjednoczone i Izrael operacja będzie szybka i zdecydowana, a po jej zakończeniu Irańczycy będą mogli obalić islamskie władze i w regionie nastanie era pokoju.

Obalenie islamskich władz Iranu? Netenjahu: USA i Iran stworzą warunki

Netenjahu powtórzył wygłaszane wcześniej stanowisko, w którym nie krył, że cele jest zmiana władzy w Teheranie. – Reżim terrorystyczny w Iranie jest w najsłabszym punkcie od czasu, gdy 47 lat temu odebrał Iran dzielnemu narodowi irańskiemu. [...] Stworzymy warunki, aby naród irański przejął kontrolę nad swoim losem i utworzył własny, demokratycznie wybrany rząd, który stworzy zupełnie inny Iran – powiedział polityk.

Netanjahu twierdził, że upadek irańskiego reżimu utoruje jednocześnie drogę do "wielu traktatów pokojowych" z innymi krajami muzułmańskimi w regionie i że "zmieni świat". – Jeśli zrealizujemy to, co planujemy, myślę, że stworzymy warunki do pokoju – kontynuował premier. Netanjahu wymienił Arabię Saudyjską jako kraj, który jego zdaniem może wiele zyskać na upadku reżimu irańskiego i dodał, że w rezultacie stosunki między Arabią Saudyjską a Izraelem będą znacznie lepsze.

"Droga do pokoju"

W takim kontekście Netanjahu patrzy na cały region. – To jest więc droga do pokoju, do szerszego pokoju. I wierzę, że możemy to osiągnąć. Najważniejsze, co należy zrozumieć, to to, że kiedy działamy razem, prezydent Trump i ja, osiągnęliśmy w istocie cztery przełomy pokojowe. Dzięki pośrednictwu prezydenta Trumpa i mnie, doprowadziliśmy do podpisania Porozumień Abrahama, czyli czterech traktatów pokojowych z czterema krajami arabskimi. A teraz, działając razem przeciwko Iranowi, będziemy w stanie doprowadzić do zawarcia wielu, wielu kolejnych traktatów pokojowych. To nie jest więc niekończąca się wojna. To droga do pokoju. To dokładne przeciwieństwo tego, co mówią ludzie – powiedział Netenjahu.

"Mogliby szantażować i zaatakować Amerykę"

Netanjahu ze śmiechem odrzucił twierdzenia krytyków Trumpa, jakoby prezydent USA został wciągnięty w wojnę z Iranem przez Izrael. – Donald Trump jest najsilniejszym przywódcą na świecie. Robi to, co uważa za słuszne dla Ameryki. Robi to również, co uważa za słuszne dla przyszłych pokoleń. Iran dąży do waszej zagłady. I niezależnie od tego, czy ludzie to rozumieją, czy nie, przywódca musi to zrozumieć. Donald Trump to rozumie. Nie trzeba go w nic wciągać. Robi to, co uważa za słuszne, i to jest słuszne – ocenił Netanjahu, dodając, że "Operacja Wielka Furia" ma na celu likwidację obiektów wzbogacania uranu i programu rakiet balistycznych dalekiego zasięgu Iranu. Jego zdaniem irańscy przywódcy są fanatycznymi zwolennikami "zniszczenia Ameryki".

– Jeśli nie podjęto by żadnych działań teraz, nie można byłoby ich podjąć w przyszłości – kontynuował Netanjahu. – A wtedy mogliby zaatakować Amerykę. Mogliby szantażować Amerykę. Mogliby grozić nam i wszystkim po drodze. Więc trzeba było podjąć działania. I potrzebny był zdecydowany prezydent, taki jak Donald J. Trump, żeby to zrobić – starał się przekonywać polityk z Tel Awiwu.

Źródło: Fox News
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...