Tajemniczy ślad na szyi Trumpa. Lekarz zabrał głos
Jak podaje Polsat News, czerwona wysypka na szyi Trumpa została dostrzeżona podczas uroczystości wręczenia Medalu Honoru. Ceremonia miała miejsce 2 marca w Białym Domu. Zaczerwienienie dostrzeżono tuż nad kołnierzykiem koszuli amerykańskiego prezydenta. Ślad sięgał niemal do ucha.
Lekarz Trumpa przerywa milczenie. Wciąż pozostają znaki zapytania
Sprawa wywołała szeroką dyskusję. Głos zabrał w końcu osobisty lekarz Donalda Trumpa, Sean Barbabella. Medyk przekazał, że zaczerwienienie jest efektem stosowania kremu ze względów profilaktycznych.
– Prezydent Trump stosuje na prawej stronie szyi bardzo popularny krem, który jest profilaktycznym środkiem do pielęgnacji skóry przepisanym przez lekarza Białego Domu – stwierdził Barbabella. – Prezydent stosuje tę kurację przez tydzień, a zaczerwienienie ma się utrzymywać przez kilka tygodni – zaznaczył.
Lekarz nie wskazał jednak, dlaczego Donald Trump rozpoczął stosowanie kremu. Nie została również ujawniona nazwa specyfiku.
Trump zawiedziony postawą sojusznika
Ostatni czas nie jest łatwy dla Donalda Trumpa. Prezydent wyraził "głębokie rozczarowanie" postawą jednego z najważniejszych sojuszników Stanów Zjednoczonych.
Jak donosi dziennik "Daily Telegraph" premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer początkowo odmówił Waszyngtonowi możliwości wykorzystania baz wojskowych na wyspie Diego Garcia. Infrastruktura miała zostać wykorzystana do ataków na Iran.
Ostatecznie Starmer wydał zgodę na użycie baz do działań o charakterze "obronnym" przeciwko irańskim celom. Mimo to, postawa szefa rządu Wielkiej Brytanii została skrytykowana przez Donalda Trumpa.
– To prawdopodobnie nigdy wcześniej nie zdarzyło się między naszymi krajami. Wygląda na to, że premier martwił się o kwestie prawne – stwierdził prezydent USA i dodał, że Londyn powinien był wydać zgodę natychmiast.