75 proc. w dwa dni. Gaz drożeje w błyskawicznym tempie

Dodano:
Terminal LNG w Świnoujściu Źródło: PAP / Marcin Bielecki
Ceny gazu w Europie rosną w tempie nienotowanym od miesięcy. W ciągu zaledwie dwóch dni notowania wzrosły łącznie o 75 proc.

Bezpośrednią przyczyną jest wstrzymanie części produkcji LNG w Katarze oraz rosnące ryzyko zakłóceń transportu przez Cieśninę Ormuz. Rynek obawia się, że konflikt na Bliskim Wschodzie może ograniczyć globalną podaż skroplonego gazu i wywołać dłuższą falę podwyżek.

Wstrzymanie produkcji w Katarze

Koncern QatarEnergy potwierdził w ostatnich godzinach wstrzymanie części produkcji w kompleksie Ras Laffan – największym na świecie centrum eksportu LNG, odpowiadającym za około 20 proc. globalnych dostaw. Decyzja ma charakter prewencyjny i jest związana z zagrożeniem dla infrastruktury energetycznej w regionie. Zakłócenia objęły również inne państwa Bliskiego Wschodu. Ograniczenia wydobycia i przetwarzania surowców w kilku krajach zwiększają presję na światowe rynki energii. W efekcie inwestorzy dyskontują ryzyko niedoborów już teraz, co przekłada się na gwałtowne wzrosty cen kontraktów terminowych.

Jak podaje Interia, pl, Analitycy z Goldman Sachs podnieśli prognozy cen gazu w Europie na kwiecień 2026 r. do 55 euro za MWh wobec wcześniejszych 36 euro. W scenariuszu miesięcznego wstrzymania dostaw ceny TTF mogłyby wzrosnąć do około 74 euro/MWh. Dłuższe zakłócenia – przekraczające dwa miesiące – oznaczałyby ryzyko przekroczenia poziomu 100 euro/MWh. To wartości, które w 2022 roku wywołały w Europie gwałtowną reakcję rządów i programy osłonowe dla gospodarstw domowych oraz przemysłu.

Magazyny gazu w Unii Europejskiej są obecnie wypełnione w około 30 proc., co po sezonie grzewczym jest poziomem typowym, ale oznacza ograniczony bufor w przypadku przedłużających się zakłóceń.

Konflikt uderzy w polskie dostawy LNG?

Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie wywołała pytania o bezpieczeństwo dostaw LNG do Europy i Polski. Do sprawy odniósł się już kilkukrotnie minister energii Miłosz Motyka, który zapewnił, że obecnie nie ma sygnałów o zagrożeniu realizacji kontraktów. – Stale monitorujemy sytuację w zakresie dostaw LNG z Kataru. Obecnie nie otrzymujemy sygnałów o braku możliwości realizacji obowiązującego kontraktu – podkreślił minister.

W 2025 r. Polska sprowadziła z Kataru około 2 mld metrów sześciennych gazu, co stanowiło około 20 proc. wszystkich dostaw LNG do kraju. Katar był drugim największym kierunkiem importu skroplonego gazu – po Stanach Zjednoczonych, skąd trafiło około 5,6 mld m sześc. Roczne zużycie gazu w Polsce wynosi 18–20 mld metrów sześciennych, co oznacza, że dostawy z Kataru pokrywają istotną część krajowego zapotrzebowania.

Źródło: Interia.pl / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...