Kryzys rynku piwa. Branża wskazuje przyczyny

Dodano:
Piwo w skrzynkach, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay
W Polsce spada konsumpcja piwa, a od 2019 roku akcyza wzrosła o ponad 40 proc. – Spodziewamy się dalszego kurczenia rynku – przyznaje Bartłomiej Morzycki, szef Browarów Polskich.

Przez wiele lat Polska była jednym z największych rynków piwa w całej Europie. Sytuacja uległa jednak zmianie. Obecnie branża piwowarska boryka się ze spadkiem konsumpcji, co jest zauważalne już od kilku lat, a także rosnącą presją regulacyjną ze strony władz centralnych i samorządowych.

Rok 2025 przyniósł dalsze pogorszenie sytuacji na rynku piwowarskim w Polsce. Sprzedaż piwa kolejny rok z rzędu wyraźnie spadła. Choć segment piw bezalkoholowych nadal się rozwija, to nie jest on w stanie zrekompensować spadków.

Pandemia i inflacja zaszkodziły producentom piwa

– Konsumpcja alkoholu w Polsce od kilku lat wyraźnie spada, a większość tego spadku dokonuje się za sprawą zmniejszonego spożycia piwa. Mniejsze spożycie alkoholu ma swoje fundamentalne podstawy, do których należą zmieniające się preferencje konsumentów, ale także polityka antyalkoholowa państwa i samorządów lokalnych – mówi w rozmowie z portalem forsal.pl Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie. Jak podkreśla: "Coraz więcej miast i gmin w Polsce wprowadziło nocne zakazy sprzedaży, co roku rośnie też akcyza, która powoduje zmniejszanie się popytu".

Morzycki zwraca uwagę, że choć coroczne podwyżki nie robią wrażenia, tak od 2019 roku ich wartość przekroczyła już 40 proc. – Spodziewamy się dalszego kurczenia rynku – przyznaje przedstawiciel branży piwowarskiej.

Dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie wskazuje na przyczynę takiego zjawiska.

– W ostatnich latach mierzyliśmy się z trudnościami wynikającymi z pandemii oraz wysokiej inflacji. Ta pierwsza zamknęła ludzi w domach na długie miesiące uniemożliwiając szereg aktywności sprzyjających konsumpcji piwa (wydarzenia plenerowe, turystyka, gastronomia). Wysoka inflacja spowodowała natomiast gwałtowną zwyżkę cen piwa, co automatycznie wpłynęło na popyt – część konsumentów nie zaakceptowała wyższych poziomów ceny i ograniczyła zakupy – przypomina Bartłomiej Morzycki.

Zmiana stylu życia konsumentów. Branża odpowiada

Rozmówca portalu forsal.pl wskazuje, że nastąpił również spadek "ogólnej konsumpcji wynikającej ze wzrostu kosztów życia i pogorszenia nastrojów konsumenckich".

– Spadek popytu na piwo jest więc po części wytłumaczalny tymi czynnikami makroekonomicznymi, ale w części wynika także ze zmian społecznych i demograficznych. Istotna część konsumentów ograniczyła spożycie alkoholu z powodów zdrowotnych, dla innych alkohol przestał wpisywać się w styl spędzania czasu lub wybieraną dietę – tłumaczy Morzycki. – Do strukturalnych przyczyn zmniejszenia spożycia zaliczamy także zaostrzoną antyalkoholową politykę państwa, która zaczyna przynosić oczekiwane przez ustawodawcę efekty – dodaje.

Branża piwowarska szuka jednak sposób na odnalezienia się w nowych realiach.

– Dlatego poszerzana jest oferta piw smakowych oraz bezalkoholowych, czyli tych segmentów rynku, które pomimo ogólnych spadków odnotowały wzrosty – wskazuje Morzycki.

Źródło: Forsal.pl, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...