Tusk o potrzebie współpracy: Złego słowa dzisiaj nie powiem o prezydencie
Podczas konferencji prasowej premier mówił o ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu. Szef rządu podkreślił, że nie chciałby mieszać tej sprawy z polityką.
– Przed chwilą w Pyrzowicach wylądował samolot z turystami, którzy w Indiach czekali na możliwość transportu przez Dubaj. Trzeba było zmienić tę logistykę, żeby mogli dotrzeć z powrotem do kraju, więc tych zadań jest bardzo dużo, one są bardzo jakby skomplikowane i bardzo bym chciał, żeby dzisiaj rozmowa o bezpieczeństwie Polski i Polaków była jak najdalsza od polityki – apelował premier.
Tusk następnie nawiązał do Karola Nawrockiego. – Chciałbym, żeby wszyscy w sprawach bezpieczeństwa, między innymi w tej, żeby wszyscy ze sobą jak najlepiej współpracowali, więc złego słowa dzisiaj o prezydencie nie powiem – mówił premier w rozmowie z dziennikarzami przed MSZ.
Premier zapewnił, że służby działają w celu ściągnięcia Polaków do kraju. – Musimy traktować wszystkich, bez wyjątku, jako naszych obywateli, którzy potrzebują w tej trudnej sytuacji pomocy państwa. Koniec kropka. Kiedy mówię, że nie będzie żadnej nagrody, zwracam się do was, żebyście uczulili wszystkich swoich współpracowników, żeby bardzo cierpliwie wykonywali też swoje obowiązki – powiedział szef rządu.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Tusk o ewakuacji Polaków
Rząd odpiera coraz częstsze zarzuty dotyczące ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu. Premier Donald Tusk poinformował we wtorek (3 marca), że ponad 480 polskich obywateli opuściło już Izrael, Jordanię i Liban i znajduje się w Polsce lub w drodze do kraju. Zapewnił, że działania prowadzone są na bieżąco, a placówki dyplomatyczne pracują w trybie całodobowym.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych apeluje do Polaków, aby nie podróżowali na Bliski Wschód. Obecnych tam obywateli RP zachęca do rejestrowania się w systemie Odyseusz.
Paraliż na lotniskach, rynek energii w szoku
Turyści utknęli na lotniskach m.in. w Dubaju (Zjednoczone Emiraty Arabskie) i Dosze (Katar) po tym, jak Iran zaczął przeprowadzać ataki na kraje w Zatoce Perskiej w odwecie za amerykańsko-izraelskie naloty na Iran, w których zginął m.in. najwyższy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei, a także wielu innych przedstawicieli reżimu.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ogłosił blokadę kontrolowanej przez Iran Cieśniny Ormuz i ostrzegł, że będzie atakował tankowce próbujące przepłynąć tym jedynym morskim szlakiem z krajów Zatoki Perskiej. Ponieważ przez Ormuz przechodzi ok. 20 proc. światowego handlu ropą i gazem, w tym cały eksport LNG z Kataru, ceny surowców gwałtownie wzrosły.