Hegseth ostrzega Teheran: Z Iranu nie będzie co zbierać
Podczas konferencji prasowej w sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych Pete Hegseth Pentagonie stwierdził, że siły USA oraz Izraela w ciągu kilku dni przejmą całkowitą kontrolę nad przestrzenią powietrzną Iranu, a irańskie władze będą mogły jedynie obserwować dominację amerykańskiego i izraelskiego lotnictwa. – Irańscy przywódcy, patrząc w górę, będą widzieć tylko amerykańską i izraelską potęgę lotniczą – powiedział Hegseth, zapowiadając intensywną kampanię powietrzną nad terytorium Iranu.
"Będziemy latać nad Iranem dzień i noc"
Szef Pentagonu podkreślił, że działania militarne są dopiero na wczesnym etapie. Według jego zapowiedzi lotnictwo Stanów Zjednoczonych i Izraela ma prowadzić nieprzerwane operacje nad Iranem, których celem będzie niszczenie infrastruktury militarnej oraz systemów rakietowych. – Będziemy latać cały dzień i całą noc, bez przerwy, namierzając, lokalizując i niszcząc rakiety oraz zaplecze przemysłowo-obronne irańskiej armii – zapowiedział.
Hegseth sugerował, że skala planowanych działań może być bardzo duża. Według niego, w wyniku kampanii powietrznej, Iran ma zostać pozbawiony zdolności do skutecznej obrony swojego terytorium. – Z Iranu nie będzie co zbierać i oni o tym wiedzą. A przynajmniej wkrótce się o tym przekonają – powiedział. Sekretarz obrony dodał, że operacje lotnicze obejmą również przestrzeń powietrzną nad stolicą Iranu. Jak zapowiedział, amerykańskie i izraelskie samoloty będą operować nad Teheranem oraz nad bazami Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. – Będziemy latać nad Teheranem, nad Iranem, nad ich stolicą. W każdej minucie każdego dnia, dopóki nie zdecydujemy, że to koniec. A Iran nie będzie mógł z tym nic zrobić – stwierdził.
Sygnał deeskalacji?
W tle trwających działań wojennych pojawiły się równolegle jednak doniesienia sugerujące możliwość rozpoczęcia rozmów o zakończeniu konfliktu. Jak podał w środę "New York Times", przedstawiciele irańskiego wywiadu mieli skontaktować się z CIA – za pośrednictwem służb specjalnych jednego z państw trzecich – aby omówić potencjalne warunki zakończenia wojny, która trwa już pięć dni.
Według anonimowych źródeł cytowanych przez amerykański dziennik, Teheran miał wysłać do Waszyngtonu sygnał gotowości do negocjacji. Amerykańscy urzędnicy pozostają jednak sceptyczni co do rzeczywistych intencji Iranu.