Sytuacja Polaków na Bliskim Wschodzie. Sikorski otrzymał raport specjalny
Szef MSZ przekazał, że premier Donald Tusk zdecydował jednak o uruchomieniu ewakuacji Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie w związku z wojną Iranu z Izraelem i USA. Sikorski powiedział, że szef rządu wystąpił do prezydenta Karola Nawrockiego o zgodę na uruchomienie lotu z Omanu. Służba konsularna wyłoniła 57 osób przebywających w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, które mogłyby być już jutro przywiezione do kraju.
– Wczoraj mieliśmy tylko 3 loty do Polski z Emiratów Arabskich. Dziś zaaranżowane przez biura podróży, bo one mają prawny obowiązek, to już jest 10 lotów, dla osób wyjeżdżających z Emiratów i lecących do Polski z dwóch lotnisk w Omanie. I same władze Emiratów organizują duże przedsięwzięcie. Mamy nadzieję, że jak największa ilość z tych lotów, które ma wystartować z Emiratów, przybędzie do naszego kraju, nie tylko Warszawy – powiedział minister.
– Nasza służba konsularna w Egipcie odebrała 736 osób. Część ewakuacji z Jordanii odbyła się drogą morską, w sumie 800 Polaków, z tego 300 osób w ciągu ostatniej doby i w Jordanii nie mamy już zgłoszeń. Ewakuacja z Izraela też praktycznie się zakończyła, to było też około 500 osób, zostało tylko około 30 – poinformował dalej Sikorski.
Polacy utknęli na Bliskim Wschodzie
Przypomnijmy, że w związku z sobotnimi atakami Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran oraz odwetem sił irańskich, wiele państw Bliskiego Wschodu zamknęło przestrzeń powietrzną. Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) zaleciła operatorom wstrzymanie się od lotów z i do Bliskiego Wschodu do 6 marca.
W niedzielę rzecznik MSZ Maciej Wewiór przestrzegł, że Polska nie wyśle samolotów po Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie. – W momencie, kiedy skończą się działania wojenne, kiedy przestaną latać pociski, drony, kiedy będzie to bezpieczne, nasi obywatele wrócą do Polski – zaznaczył, wskazując, że podobne decyzje podjęły także inne kraje.