Nie trzeba kredytu z UE, Polskę stać na polski SAFE. Prezydent tłumaczy
Karol Nawrocki wystąpił w czwartek na wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Rumunii Nicușorem Danem. Polski prezydent został zapytany przez dziennikarzy o spotkanie dotyczące jego inicjatywy polski SAFE zero procent oraz o to, kiedy ewentualnie podpisze ustawę techniczną wdrażającą unijny SAFE.
Unijny SAFE albo śmierć? Nawrocki: Tak nie jest
– Przypomnę, że tylko w ciągu ostatnich 30 miesięcy dzięki pracy NBP Polakom udało się zarobić dokładnie sumę, która potrzebna jest na sfinansowanie programu polski SAFE zero procent – powiedziała głowa państwa. – Jak to jest możliwe, że żyjemy w sytuacji, w której nie analizując możliwości finansowych centralnej instytucji państwa polskiego, czyli banku centralnego, którego działanie i projekt wspólnie z prezydentem Polski daje nam możliwość sfinansowania polskich zbrojeń na poziomie 185 miliardów złotych nie podjęli wysiłku abyśmy zbudowali program polski SAFE, a pcha się Polaków w tak głęboką emocję kredytu z Unii Europejskiej do roku 2070? – zapytał prezydent. Dodał, że to pytanie do rządzących, zwracając uwagę na ich ewidentną nerwowość.
– Jeśli państwo polskie i nasza wspólnota narodowa może zaproponować rozwiązanie stabilne, bezpieczne, praktyczne, bez warunkowości, elastyczne zarówno pod względem i budowania polskiego przemysłu zbrojeniowego i zakupów na całym świecie, gdzie tylko będziemy chcieli zakupić jak najlepszy sprzęt dla polskiej armii, to dlaczego nikt wcześniej tego nie zaproponował? My żyjemy w głębokiej emocji, podpalanej społecznie, że albo SAFE europejski, albo śmierć. No tak nie jest – przypomniał Nawrocki.
– Prezydent Polski, który w 2070 roku będzie miał 87 lat, jest zachęcany przez premiera Polski, który w roku 2070 będzie miał 110 lat do tego, żeby w ciągu trzech dni podpisał kredytowe zobowiązanie obywateli Rzeczpospolitej Polskiej, nawet tych, którzy mają 10, 11 i 12 lat – stwierdził, odnosząc się do końcowej daty spłacania pieniędzy otrzymanych z SAFE, która wypada właśnie na rok 2070.
Prezydent o presji Tuska
Prezydent przekazał, że spotkanie dotyczące polskiego SAFE zero procent zostało już ustalone. – Musimy wziąć pod uwagę kalendarze i prezydenta, i premiera, i wicepremiera, ale kolejnym krokiem będzie spotkanie z panem premierem Tuskiem, z wicepremierem Kosiniakiem-Kamyszem i z panem prezesem Adamem Glapińskim – przekazał, zaznaczając, że "ma on plan działania".
Nawrocki odniósł się do presji, jaką próbuje na nim wywierać Tusk i koalicją rządząca. – Jeśli chodzi o czas i o podpisanie, ja mam ustawowy, konstytucyjny czas na podpisanie bądź niepodpisanie prawa zaproponowanego przez większość parlamentarną i nikt nie będzie nakładał na prezydenta Polski presji, kiedy ma to podpisać, albo kiedy ma nie podpisać – przypomniał Nawrocki.– Chyba są w stanie wytrzymać nasi rządzący do podpisania przeze mnie tej ustawy, skoro mówimy o zobowiązaniu całych pokoleń Polaków do roku 2070, szczególnie jeśli pojawia się tak wspaniała alternatywa, jak polski SAFE zero procent – kontynuował prezydent.
NBP może sfinansować
Przypomnijmy, że prezydent Karol Nawrocki zaproponował alternatywną koncepcję dofinansowania bezpieczeństwa państwa wobec objętego mechanizmem warunkowości kredytu z Unii Europejskiej w ramach programu SAFE. Środki zamiast z unijnych pożyczek miałyby pochodzić m.in. z zysków Narodowego Banku Polskiego. Jak poinformował prezydent podczas wspólnej konferencji prasowej z prezesem NBP, projekt miałby przyjąć formę polskiego "SAFE zero procent". Politycy KO od wczoraj są bardzo aktywni w mediach społecznościowych, starają się przekonywać do poparcia unijnej wersji SAFE. W czwartek premier Tusk opublikował w tym temacie krótkie oświadczenie, w którym przedstawił Nawrockiemu i Glapińskiemu trzy postulaty.