Jak poinformował podczas konferencji prasowej, projekt miałby przyjąć formę polskiego "SAFE zero procent".
Bezpieczna i suwerenna alternatywa
Nawrocki podkreślił, że w ostatnich tygodniach w Kancelarii Prezydenta trwały prace ekspertów nad alternatywnym rozwiązaniem. W rozmowach uczestniczył także prezes Adam Glapiński. – Spotkaliśmy się po to, aby znaleźć korzystną, suwerenną, bezpieczną, dobrą i efektywną alternatywę dla SAFE – powiedział prezydent. Jak dodał, podczas spotkania z Glapińskim omawiano szczegóły projektu określanego jako polski "SAFE zero procent".
– Chcę zwrócić uwagę, że mamy dla SAFE konkretną, polską, bezpieczną i suwerenną alternatywę, która nie będzie wiązała się z żadnymi odsetkami finansowymi. Dlatego jest to SAFE zero procent – zaznaczył Nawrocki. Jak wyjaśniał, proponowany mechanizm miałby zapewnić środki na bezpieczeństwo państwa bez zadłużania kraju w perspektywie wieloletniej. – Po to właśnie spotkaliśmy się dziś z panem prezesem, żeby dopracować szczegóły projektu, który zagwarantuje 185 miliardów złotych na bezpieczeństwo Polski. Środki te nie będą wiązać się z żadnymi odsetkami ani z kredytem spłacanym do 2070 roku – powiedział. – Ten program daje znacznie większą elastyczność, a środki nie będą niosły za sobą obciążeń warunkowości. To nieporównywalnie lepsza alternatywa, którą powinniśmy wybrać – dodał prezydent.
Polacy są w stanie sami zapewnić sobie bezpieczeństwo?
Nawrocki wskazywał także, że Polska ma możliwości finansowe, by sfinansować taki program. – Dzięki pracy pana prezesa, efektywności działań profesora Glapińskiego i całego zarządu Narodowego Banku Polskiego Polacy w ostatnich 30 miesiącach za sprawą tej pracy zarobili znacznie więcej niż 185 miliardów złotych, potrzebnych do sfinansowania polskiego bezpieczeństwa w najbliższych pięciu latach – powiedział.
Podczas konferencji odniósł się również do trwającej debaty publicznej wokół programu SAFE. Jego zdaniem dyskusja jest "nazbyt emocjonująca", co nie sprzyja podjęciu dobrej decyzji. – Bezpieczeństwo to stabilizacja, a brak stabilizacji to brak bezpieczeństwa. Toczy się w opinii publicznej dyskusja o programie SAFE, ale w moim uznaniu jest ona nazbyt emocjonująca, co nie służy sytuacji w Polsce – powiedział.
Wśród zastrzeżeń wobec programu prezydent wskazywał m.in. zapisy dotyczące warunkowości oraz długoterminowe konsekwencje finansowe. – Chcę przypomnieć, że w momencie, gdy program SAFE się zakończy, w 2070 roku, premier RP Donald Tusk będzie miał – jeśli będzie żył – 110 lat, prezydent 87 lat, a pożyczkę SAFE spłacać będą ci, którzy mają dziś 10, 11, 12 czy 13 lat – powiedział Nawrocki. Jak dodał, "zakres warunkowości zapisany w SAFE jest zagrożeniem dla stabilizacji i rozwoju polskich sił zbrojnych".
Zaproszenie do rozmów dla rządu jeszcze dziś
Do propozycji odniósł się również prezes NBP. – Środki, które zostaną wykreowane, zostaną przekazane rządowi – do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Rola NBP będzie się kończyć na przekazaniu środków, reszta będzie w rękach rządu i Ministerstwa Finansów. My mamy wyliczone, że takie możliwości są, a będą jeszcze większe, jeśli uregulujemy to ustawą – powiedział Adam Glapiński.
Prezydent nie odpowiedział jednak wprost na pytanie, czy w związku z przedstawieniem własnej propozycji nie podpisze ustawy wdrażającej europejski program SAFE. – Mam niespełna trzy tygodnie na podjęcie decyzji i na pewno zmieszczę się w tym czasie – powiedział. Nawrocki zapowiedział również, że jeszcze dziś Kancelaria Prezydenta prześle do rządu zaproszenie do rozmów na temat polskiej alternatywy dla unijnego SAFE.
Czytaj też:
Nawrocki podpisze kontrowersyjną ustawę? Polacy zabrali głos w sondażuCzytaj też:
Suski o SAFE: Żołnierze, którzy mają inne zdanie, milczą. Byliby wywaleni
