Polacy oczekują tego od rządu. Chodzi o stanowisko w sprawie Iranu

Dodano:
Donald Tusk, premier Źródło: KPRM
Blisko połowa Polaków uważa, że polski rząd powinien skrytykować Stany Zjednoczone i Izrael za rozpoczęcie ataków na Iran.

Tak wynika z sondażu SW Research przeprowadzonego dla rp.pl.

Polacy są zdecydowani w tej kwestii

Badanych zapytano, czy ich zdaniem polskie władze powinny potępić działania militarne USA i Izraela przeciwko Iranowi, które rozpoczęły się 28 lutego. Odpowiedzi "tak" udzieliło 44 proc. respondentów. Przeciwnego zdania jest 28,9 proc. badanych, natomiast 27,2 proc. nie ma wyrobionej opinii w tej sprawie.

Największe poparcie dla krytyki działań USA i Izraela odnotowano wśród najmłodszych uczestników sondażu. W tej grupie aż 58 proc. ankietowanych uważa, że polski rząd powinien publicznie skrytykować obu sojuszników. Wraz z wiekiem poparcie dla takiego stanowiska wyraźnie maleje – wśród najstarszych respondentów wynosi ono 39 proc.

Ataki USA i Izraela na Iran

28 lutego Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły naloty na cele w Iranie. W pierwszym dniu operacji zginął najwyższy przywódca duchowy Iranu, ajatollah Ali Chamenei. Teheran odpowiedział serią ataków odwetowych – nie tylko na Izrael, lecz także na amerykańskie bazy wojskowe na Bliskim Wschodzie oraz państwa regionu będące sojusznikami USA, m.in. Arabię Saudyjską, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Oman, Kuwejt, Katar i Jordanię.

W ostatnich dniach irańskie drony uderzyły m.in. w Azerbejdżan. Bezzałogowce, które nadleciały od strony Iranu, trafiły w czwartek w dwa cele w regionie Nachiczewanu, w tym w lokalne lotnisko. W wyniku ataku ranne zostały dwie osoby cywilne. Z przekazanych informacji wynika, że drony uderzyły w dwa odrębne punkty na terenie eksklawy Azerbejdżanu graniczącej z Iranem. Skala zniszczeń nie została szczegółowo przedstawiona, jednak lokalne władze potwierdziły obrażenia u dwóch cywilów.

Po ataku Ministerstwo Spraw Zagranicznych Azerbejdżanu wezwało ambasadora Iranu, aby przekazać mu – jak podkreślono – "stanowczy protest". Władze w Baku wyraziły oburzenie, wskazując, że Azerbejdżan starał się utrzymywać poprawne relacje z Teheranem. Media przypominają, że prezydent Ilham Alijew był jednym z nielicznych światowych przywódców, którzy złożyli kondolencje po śmierci najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego, zabitego podczas ataków USA i Izraela na Iran.

Źródło: Rzeczpospolita / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...