Lecące ze strony Iranu drony uderzyły w czwartek w Azerbejdżanie. W ataku ucierpieć miały dwie osoby. Z oficjalnych komunikatów wynika, że bezzałogowce uderzyły w dwa odrębne punkty m.in. lotnisko w Nichiczewanie. Rany odniosło dwóch cywilów.
Azerbejdżan: Akty agresji nie pozostaną bez odpowiedzi
W reakcji Ministerstwo Spraw Zagranicznych Azerbejdżanu wezwało ambasadora Iranu, aby przekazać mu "stanowczy protest". Władze w Baku nie kryją oburzenia, podkreślając, że Azerbejdżan starał się zachować przyjacielskie relacje z Teheranem. Media zwróciły w tym kontekście uwagę, że prezydent Ilham Alijew był jednym z nielicznych przywódców, którzy złożyli kondolencje po zabiciu przez USA i Izrael najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneiego.
Azerskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że specjaliści analizują parametry techniczne wykorzystanych dronów. Jednocześnie resort przygotowuje plan operacyjny w celu ochrony suwerenności kraju. "Przygotowujemy niezbędne środki reagowania mające na celu ochronę integralności terytorialnej i bezpieczeństwa ludności. Te akty agresji nie pozostaną bez odpowiedzi" – czytamy w oświadczeniu przekazanym agencji APA.
Rakieta zmierzała w kierunku Turcji
Z kolei w środę obrona powietrzna NATO zniszczyła rakietę z Iranu zmierzającą w kierunku przestrzeni powietrznej Turcji. Systemy obrony powietrznej i przeciwrakietowej NATO, rozmieszczone we wschodniej części Morza Śródziemnego, zniszczyły pocisk balistyczny wystrzelony z Iranu, który wszedł w przestrzeń powietrzną Turcji po minięciu Syrii i Iraku – powiadomiło tego dnia tureckie Ministerstwo Obrony.
Rzecznik NATO Allison Hart zapewniła, że Sojusz potępia irański atak. – NATO zdecydowanie popiera wszystkich sojuszników, w tym Turcję, w obliczu nieustannych ataków Iranu w całym regionie – przekazała w rozmowie z Wirtualną Polską.– Nasza postawa odstraszania i obrony pozostaje silna we wszystkich obszarach, w tym w zakresie obrony powietrznej i przeciwrakietowej – dodała
Czytaj też:
Rutte w amerykańskich mediach o stosunku NATO do wojny USA z IranemCzytaj też:
Kallas próbuje pouczać USA z kim mają handlować
