Zełenski wysyła ludzi na Bliski Wschód. Chodzi o irańskie drony
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział w niedzielę, że już w przyszłym tygodniu na Bliski Wschód pojadą ukraińscy specjaliści zajmujący się zwalczaniem bezzałogowców.
"Zapewnimy niezbędne środki oraz naszą wiedzę"
Zapowiedź Zełenskiego padła podczas konferencji prasowej w Kijowie z udziałem premiera Holandii Roba Jettena, który przebywał w weekend z wizytą na Ukrainie. Prezydent Ukrainy poinformował, że do krajów Bliskiego Wschodu zostaną wysłani eksperci zajmujący się systemami przechwytywania dronów. – W przyszłym tygodniu nasi eksperci będą na miejscu. Zapewnimy niezbędne środki oraz naszą wiedzę – przede wszystkim doświadczenie naszych wojskowych w zakresie ochrony przed dronami Shahed – powiedział prezydent Ukrainy.
Specjaliści mają najpierw ocenić sytuację na miejscu i pomóc we wdrażaniu rozwiązań, które Ukraina wypracowała podczas obrony przed rosyjskimi atakami.
Prośba ze strony Stanów Zjednoczonych
Jak ujawnił Zełenski, inicjatywa wysłania ukraińskich ekspertów jest odpowiedzią na prośbę ze strony Waszyngtonu. Już w czwartek prezydent Ukrainy poinformował, że Stany Zjednoczone zwróciły się do Kijowa o pomoc w obronie przed irańskimi dronami na Bliskim Wschodzie. – Kraje regionu oraz Stany Zjednoczone zwróciły się do Ukrainy o wsparcie, a my zapewnimy im niezbędne środki oraz naszą ekspercką wiedzę – podkreślał Zełenski.
Jak od kilku dni donoszą media, irańskie drony Shahed okazały się większym zagrożeniem, niż wcześniej zakładano. Bezzałogowce są wykorzystywane w dużych rojach, co utrudnia ich przechwycenie przez klasyczne systemy obrony powietrznej. Ukraina ma w tej dziedzinie jednak wyjątkowe doświadczenie. Od początku rosyjskiej inwazji w lutym 2022 roku drony Shahed są regularnie używane przez rosyjskie wojsko do ataków na ukraińskie miasta i infrastrukturę energetyczną.
W ostatnich dniach Zełenski prowadził także rozmowy z przywódcami kilku państw Bliskiego Wschodu i Zatoki Perskiej, m.in. Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Kataru, Bahrajnu, Jordanii i Kuwejtu. Ukraiński prezydent podkreślił, że destabilizacja sytuacji wokół Iranu może mieć konsekwencje także dla Europy.