Ukraina włącza się do wojny z Iranem. Zełenski odpowiedział na wezwanie USA

Ukraina włącza się do wojny z Iranem. Zełenski odpowiedział na wezwanie USA

Dodano: 
Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy
Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Wołodymyr Zełenski poinformował, że Ukraina zaangażuje się w wojnę w Iranie. Prezydent przekazał, że chodzi o ochronę ludności cywilnej i niszczenie dronów.

"Otrzymaliśmy prośbę od Stanów Zjednoczonych o konkretne wsparcie w obronie przed dronami Shahed w regionie Bliskiego Wschodu" – poinformował Zełenski w nagraniu zamieszczonym w czwartek.

Prezydent Ukrainy wydał już odpowiednie polecenie służbom i ministrom, aby opracowały plan oraz przekazały niezbędny sprzęt, a także przetransportowały ukraińskich specjalistów na miejsce.

Zełenski ocenia, że jego kraj ma obecnie największe na świecie doświadczenie w zwalczaniu dronów typu Shahed. To właśnie z nich Rosja korzystała od 2022 roku.

Prezydent dodał, że wszelka pomoc będzie udzielana jedynie pod warunkiem, że te działania nie osłabią zdolności obronnych samej Ukrainy.

Agresja Izraela i USA na Iran

Izrael i USA od siedmiu dni prowadzą szeroko zakrojoną operację wojskową przeciwko Islamskiej Republice Iranu. Irańskie siły zbrojne odpowiedziały uderzeniami na cele w Izraelu, na bazy amerykańskie na Bliskim Wschodzie oraz w sąsiednich państwach arabskich, które udostępniły Amerykanom swoją infrastrukturę do wyprowadzania ataków. Ostrzały irańskie są nastawione na zniechęcenie państw regionu do wspierania USA swoją logistyką. Konflikt mocno wpływa na sytuację w regionie. Spowodował m.in. blokadę Cieśniny Ormuz przez którą transportowane jest ok. 20 proc. światowego zużycia ropy naftowej i gazu ziemnego.

W Iranie, podobnie jak w Izraelu obowiązuje ścisła cenzura wojenna. Przedstawiciele administracji USA komunikują, że główne ataki dopiero nastąpią. Sekretarz wojny Stanów Zjednoczonych Pete Hegseth zapowiedział, że lotnictwo Stanów Zjednoczonych i Izraela będzie prowadzić nieprzerwane operacje celem zniszczenia infrastruktury militarnej oraz systemów rakietowych Iranu.

W styczniu i lutym 2026 r. Stany Zjednoczone rozmieściły na wodach Zatoki Perskiej znaczące siły zbrojne. Waszyngton chciał w ten sposób wymusić, aby Teheran zrezygnował ze swojego programu nuklearnego, który ma stanowić egzystencjalne zagrożenie dla Izraela i USA. Trwały intensywne negocjacje z przedstawicielami Waszyngtonu z Teheranem, które zdaniem pośredników z Omanu pod koniec lutego były już bliskie pozytywnego finału. USA i Izrael zajęły stanowisko, że nie mogą dopuścić do sytuacji, w której Islamska Republika Iranu będzie dysponowała bronią jądrową. Władze Iranu utrzymywały oficjalnie, że wzbogacają uran jedynie do celów cywilnych. Strona amerykańska uznała jednak, że Teheran kłamie, a negocjacje stanęły w martwym punkcie.

"Dziś irański lotniskowiec dronów, mniej więcej wielkości lotniskowca z czasów II wojny światowej, został trafiony i teraz stoi w płomieniach" – czytamy dalej w poście.

Czytaj też:
Ceny paliwa wystrzeliły. Glapiński: Bez żadnej podstawy
Czytaj też:
Trwają bombardowania Iranu, a Izrael ogłasza "kolejną fazę" kampanii

Źródło: Interia.pl
Czytaj także