Transport rosyjskiej ropy naftowej rurociągiem "Przyjaźń” przez Ukrainę został wstrzymany pod koniec stycznia z powodu – jak twierdzi Ukraina – zakrojonych na szeroką skalę ataków rosyjskich na ukraińską infrastrukturę energetyczną. Brak dostaw surowce szczególnie uderzył w dwa kraje: Węgry i Słowację. Przywódcy obu państw od początku twierdzi, że intencje Kijowa w tej sprawie nie są szczere.
Spór wyraźnie zaostrzył się po poniedziałkowej konferencji prasowej Viktora Orbana, który stwierdził, że zdjęcia satelitarne i informacje operacyjne potwierdzają, iż rurociąg "Przyjaźń” jest sprawny. Prezydent Wołodymyr Zełenski stanowczo odrzucił te twierdzenia, wskazując, że Ukraina próbuje naprawić uszkodzony rurociąg, nawet pomimo ostrzału ze strony rosyjskich żołnierzy.
Orban grozi Zełenskiemu
Temperatura sporu między Orbanem a Zełenskiem wydaje się wzrastać z godziny na godzinę. Serwis NEXTA opublikował w sieci wypowiedź szefa węgierskiego rządu, w którym stwierdził, że Węgry "użyją siły", jeśli dostawy ropy nie zostaną przywrócone.
– Jeśli Ukraina nie wznowi tranzytu ropy, Węgry użyją siły, aby odblokować "Przyjaźń". Nie będzie żadnych porozumień, żadnych kompromisów. Złamiemy blokadę naftową Ukrainy siłą. Ropa węgierska wkrótce znów będzie płynąć rurociągiem – powiedział Orban.
Przypomnijmy, że podczas konferencji prasowej w poniedziałek Wołodymyr Zełenski powiedział, że podkreślił w rozmowie z premierem Słowacji Robertem Ficą, iż tranzyt rosyjskiej ropy oznacza, że Rosja zarabia pieniądze i może nadal finansować wojnę, więc Ukraina z pewnością nie może szczerze chcieć wznowienia takiego tranzytu.
W czwartek prezydent Ukrainy zapowiedział, że rurociąg "Przyjaźń" będzie sprawny technicznie za około półtora miesiąca. – Mówiąc szczerze, ja bym go nie odbudowywał, dlatego że to rosyjska ropa. To moje stanowisko. Przekazałem je europejskim przywódcom i tym, którzy dzwonili do mnie w tej sprawie – powiedział podczas rozmowy z dziennikarzami Wołodymyr Zełenski, cytowany przez portal United24 Media.
Czytaj też:
Orban napisał list do Von der Leyen. Mocne zarzuty pod adresem UkrainyCzytaj też:
"Nie do przyjęcia". Ostra reakcja Orbana na słowa Zełenskiego
