Z nowych badań węgierskiej opinii publicznej, przeprowadzonych przez Instytut Publicus oraz ośrodek Zavecz Research, wynika, że opozycja wyprzedza partię rządzącą o co najmniej 10 punktów procentowych.
Na takie poparcie może liczyć Fidesz
Dziennik "Nepszava" opublikował w środę sondaż Instytutu Publicus, z którego wynika, że 47 proc. wyborców popiera partię Magyara, zaś Fidesz może liczyć na poparcie 39 proc. Węgrów, co oznacza spadek poparcia dla obu ugrupowań o 1 punkt procentowy od styczniowego sondażu.
Z kolei w badaniu przeprowadzonym przez ośrodek Zavecz Research w dniach 22-28 lutego, wśród zdecydowanych wyborców TISZA uzyskała poparcie 50 proc. wyborców, czyli o dwa punkty procentowe więcej niż w styczniu. Głosowanie na Fidesz zadeklarowało natomiast 38 proc. głosujących, co stanowi spadek o jeden punkt procentowy wobec stycznia. Wśród ogółu wyborców partia opozycyjna otrzymała 38 proc. poparcia, natomiast ugrupowanie Viktora Orbana – 32 proc.
Duża aktywność Orbana na arenie międzynarodowej
Premier Węgier pozostaje aktywny na forum międzynarodowym. Viktor Orban skierował list do Ursuli von der Leyen. Napisał w nim, że "brak woli Ukrainy do ponownego uruchomienia rurociągu Przyjaźń wynika z przyczyn czysto politycznych, mających na celu zakłócenie trwającej kampanii wyborczej na Węgrzech".
Szef węgierskiego rządu poinformował w poniedziałek, że zdjęcia satelitarne i informacje operacyjne potwierdzają, iż rurociąg "Przyjaźń" transportujący na Węgry i Słowację rosyjską ropę przez Ukrainę jest sprawny.
Transport rosyjskiej ropy naftowej rurociągiem "Przyjaźń" przez Ukrainę został wstrzymany pod koniec stycznia z powodu – jak twierdzi Ukraina – zakrojonych na szeroką skalę ataków rosyjskich na ukraińską infrastrukturę energetyczną.
Czytaj też:
Orban rozmawiał z Putinem. Wiadomo, jakie tematy poruszonoCzytaj też:
"Nie do przyjęcia". Ostra reakcja Orbana na słowa Zełenskiego
