W cieniu wojny iracko-irańskiej trwa przemoc izraelskich osadników wobec Palestyńczyków na całym Zachodnim Brzegu. Od początku ataków rakietowych, w 37 palestyńskich wioskach doszło do 50 ataków. Wśród nich były śmiertelne strzelaniny, napaści fizyczne, zniszczenia mienia i groźby. Poinformowała o tym 5 marca izraelska organizacja praw człowieka Yesh Din ("Istnieje prawo").
Przemoc osadników z Izraela wobec Palestyńczyków
Przemoc osadników nasila się, a jej celem jest wypędzenie Palestyńczyków i przejęcie ich ziemi. Działania rządu mające na celu wydalenie Palestyńczyków są prowadzone przez brutalnych osadników na miejscu" – oświadczyła Yesh Din, cytowana przez "Times of Israel".
Inną izraelską organizacją praw człowieka jest Centrum Danych o Wolności Religijnej, którym kieruje żydowska religioznawczyni Yisca Harani. W bieżącym numerze niemieckiego tygodnika "Die Tagespost" wyraziła ona zaniepokojenie systematycznie rosnącym od 30 lat izraelskim nacjonalizmem. Podkreśliła, że od czterech dekad wyjaśnia żydowskim dyplomatom, przewodnikom i dziennikarzom, w co wierzą chrześcijanie, a w co muzułmanie. Fanatyczni osadnicy na Zachodnim Brzegu nie rozróżniają chrześcijan od muzułmanów, wyjaśniła, ponieważ są po prostu antypalestyńscy; dlatego na przykład chrześcijańska wioska Tajbe na Zachodnim Brzegu jest tak często atakowana.
Harani gromadzi i dokumentuje przestępstwa z nienawiści wobec chrześcijan w Izraelu, systematycznie składając doniesienia, nawet jeśli nie otrzymuje odpowiedzi od policji i prokuratury. W ubiegłym roku było ich 181, większość z nich w Jerozolimie. Ponieważ występuje przeciwko temu i przeciwko milczeniu władz jako Żydówka, jest atakowana przez ekstremistów jako "auto-antysemicka".
Czytaj też:
Modlitwa w Gabinecie Owalnym. Pastorzy pobłogosławili prezydenta USACzytaj też:
Wojna w Iranie. Biskupi katoliccy ze wszystkich kontynentów apelują o dialog
