Jedne krytykują tłumaczenie przymiotnika „epic” jako „epicki”. Drugie wskazują na mylenie przez media dwóch operacji Izraela dotyczących Iranu – „Rising Lion” i „Lion’s Roar”, tłumacząc tę ostatnią jako „Ryczący Lew”, a nie „Ryk Lwa” (jak powinno być według gramatyki angielskiej).
"Epic Fury"
W języku polskim wyraz „epicki” (ang. „epic”, starogreck. „epikós”) odnosił się przede wszystkim do jednego z rodzajów literackich – epiki. Obecnie w slangu młodzieżowym, a coraz częściej i w mowie wielu Polaków słowo „epicki” jako zapożyczenie z języka angielskiego oznacza „robiący wrażenie, ważny, wspaniały” i jest uznawane przez Słownik języka polskiego PWN jako potocyzm.
Wielki słownik języka polskiego PAN (wsjp.pl) wyróżnia już trzy definicje słowa „epicki”:
1. dotyczący epiki;
2. dotyczący filmu, czyli epicki film to odznaczający się przepychem, widowiskowością i podniosłością (pierwsze użycia: „Gazeta Wyborcza” 1995 i 2008, „Dziennik Polski” 2006);
3. wyjątkowy – budzący silne, pozytywne emocje u mówiącego (pierwsze użycia: epicki finał – „Gazeta Wyborcza” 1997, epicki moment – Filmweb).
W Internecie padły zastrzeżenia odnośnie do tłumaczenia „Epickiej Furii”: że lepiej by brzmiało „Potężna Furia” lub „Straszna Wściekłość”. Zarówno słowo „potężny”, „straszny”, jak i „wściekłość” mają swoje odpowiedniki w języku angielskim, więc dobór tych słów raczej nie był przypadkowy.
O procesie nadawania nazw operacjom wojskowym pisaliśmy już na DoRzeczy.pl:
„RMF FM wskazuje, że nazwy operacji wojskowych Stanów Zjednoczonych są nadawane przez odpowiednie dowództwa operacyjne armii amerykańskiej. Proces ten jest regulowany przez wewnętrzne wytyczne Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych. Sztab operacyjny przygotowuje propozycje nazw, które następnie są zatwierdzane przez wyższe dowództwo. W wyjątkowych sytuacjach, gdy chodzi o akcję o szczególnym znaczeniu politycznym, nazwę może wskazać administracja prezydencka".
„Nazwy operacji mają charakter kodowy. Często są wybierane tak, by niosły określony przekaz: zarówno wewnętrzny – dla żołnierzy, jak i zewnętrzny: dla opinii publicznej i sojuszników”.
Jeśli USA chciałyby nazwać operację „Epic Fury” „Potężną Furią”, zapewne użyłyby słów np. „Powerful Fury”, a gdyby chodziło im o „Straszną Wściekłość”, nazwa najprawdopodobniej, brzmiałaby „Terrible Rage”, choć „fury” broni się tym, że jest głównym synonimem „wściekłości”.
Warto w tym miejscu zauważyć, że przymiotnik „epic” zmienił swoje znaczenie wraz z rozwojem bitewnych gier komputerowych (szczególnie RPG z kręgu Warhammera), w których słowo „epic” występowało w znaczeniu: monumentalny, z rozmachem, wielka rozgrywka. Świadczą o tym przede wszystkim nazwy samych gier, a także nazwa największego producenta gier Epic Store, gdzie słowo „epic” oznacza po prostu rozgrywkę, walkę.
Rozmawiałam z Polką, magister filologii angielskiej i polskiej, pracującą od 10 lat w Szkocji jako nauczycielka, i w Szkocji „Epic Fury” jest odbierane raczej jako „Legendarna Furia”.
Amerykanka o polskich korzeniach z Chicago mówi tymczasem, że dla nich to „Wielka Furia”, nie „wściekłość”, na dodatek powiązana z terminem „Operacja Dekapitacja”. Amerykanie używają również tej ostatniej nazwy.
"Lion’s Roar" vs "Rising Lion"
Obecna operacja wojskowa Izraela nosi nazwę „Lion’s Roar” („Ryk Lwa”, nie: „Ryczący Lew”). Poprzednia – z czerwca 2025 r. – nazywała się „Rising Lion” („Wschodzący/Powstający Lew”). Tymczasem media, np. takie jak Onet.pl, Rzeczpospolita.pl, Fakt.pl czy Niezalezna.pl, w analogii do tłumaczenia nazwy operacji z czerwca 2025 r. stworzyły „Ryczącego Lwa”.
Nazwę operacji Izraela z 2025 r. zaczerpnięto z Księgi Liczb 23:24. To główny werset biblijny odnoszący się do lwa, opisujący potężny, niepokonany naród (Izrael), który powstaje niczym lwica lub lew, by zwyciężyć. Często cytowany jako symbol siły i zwyciężania, brzmi: „Oto lud powstanie jak potężny lew i wywyższy się jak młody lew; nie położy się, dopóki nie naje się łupu”. Powstanie, czyli wzejdzie jak słońce – „rising”.
W ostatnim czasie (2025–2026) nazwy „Rising Lion” i „Lion’s Roar” zostały użyte przez Izrael do określenia operacji wojskowych przeciwko Iranowi, co odzwierciedlało ideologiczną zmianę taktyki od „wschodzącego/powstającego lwa” (próba zmiany rządu/powrót do dawnych relacji) do „ryczącego lwa” (otwarta demonstracja siły).
„Rising Lion” od „Lion’s Roar” odróżniają przede wszystkim amerykańscy i oczywiście izraelscy Żydzi. Obecna nazwa operacji „Lion’s Roar” jest dla nich kontynuacją poprzedniej. Amerykanie natomiast odczytują to jako metaforę, symbol i mają problemy z odróżnieniem i nazewnictwem obu operacji.
„Potężna Furia” i „Straszna Wściekłość” zapewne byłyby lepszymi przetłumaczonymi nazwami operacji „Epic Fury”, ale to się już zadziało i nikt już inaczej nie będzie nazywał „Epickiej Furii” nawet w języku polskim. Pewnie jeszcze przez jakiś czas obie operacje wojskowe Izraela będą mylone („Rising Lion” i „Lion’s Roar”), choć już wiele portali i stron polskich dokonało poprawek z „Ryczącego Lwa” na „Ryk Lwa”.
Zostańmy zatem przy „Epickiej Furii”, a „Ryczącego Lwa” koniecznie zmieniajmy na „Ryk Lwa” według zasad gramatyki angielskiej zastosowanej w nazwie, aby nie mylił się również ze „Wschodzącym Lwem”.
Temat ciekawy, przyznaję, szczególnie dla językoznawcy. Ale czy w obliczu tak wielkiej eskalacji przemocy najważniejsza jest jej nazwa? Czy raczej skala oddziaływania na cały świat i to, co nas, niestety, czeka?
To chyba temat zastępczy… Ciekawy, wygodny, ale nadal zastępczy…
