Centroprawicowy rząd Petteriego Orpo w Finlandii, przedstawił projekt nowelizacji ustawy o energetyce jądrowej. Zakłada on, że w razie, kiedy wymaga tego obrona kraju lub NATO, możliwy będzie wwóz, tranzyt lub posiadanie przez Finlandię broni jądrowej.
Obecny w praktyce bezwzględny zakaz broni atomowej na terenie Finlandii został przyjęty w latach 80. ubiegłego wieku za czasów prezydenta Mauno Koivisto, którego prowadził politykę zagraniczną i bezpieczeństwa opartą na niezaangażowaniu militarnym, idei kraju wolnego od broni atomowej oraz wspieraniu rozbrojenia i zapobieganiu rozprzestrzenianiu broni jądrowej.
Ogromna zmiana w Finlandii. Chodzi o broń jądrową
Minister obrony Antti Hakkanen ocenił, że zmiana nie niesie za sobą nic „dramatycznego”, a jej celem jest usunięcie przeszkód prawnych utrudniających Finlandii realizację obrony w ramach sojuszu wojskowego oraz pełne wykorzystanie odstraszania i obrony zbiorowej NATO.
– Jesteśmy przygotowani na reakcję Rosji. Z pewnością pojawi się jakiś tradycyjny komentarz. Spokojnie – odpowiedział fiński minister, zapytany na konferencji o możliwą odpowiedź Kremla. Ocenił przy tym, że zmiana stanowiska Helsinek „zmniejszy” ryzyko operacji wojskowej ze strony Rosji przeciwko Finlandii.
Szef fińskiego resortu obrony podkreślił przy tym jednoznacznie, że „Finlandia nie dąży do posiadania broni jądrowej na swoim terytorium ani, że takie działania są planowane w NATO”.
Kreml odpowiada na historyczny krok Finlandii
Zapowiedź Finlandii nie spodobała się Rosji. Głos w sprawie zabrał rzecznik prasowy Kremla Dmitrij Pieskow.
– To oświadczenie prowadzi do eskalacji napięć na kontynencie europejskim. Faktem jest, że rozmieszczając broń jądrową na swoim terytorium, Finlandia zaczyna nam zagrażać – Dmitrij Pieskow.
Rzecznik Kremla dodał, że „jeśli Finlandia nam zagraża, podejmujemy odpowiednie środki”.
Czytaj też:
Broń atomowa nie dla Polski? Pałac Prezydencki reaguje na stanowisko USACzytaj też:
"Francuskie odstraszanie jest dla Francji". USA jasno o broni jądrowej dla Polski
