O wypowiedź wiceszefa Pentagonu Elbridge Colby'ego ws. rozwijania przez Polskę, Niemcy czy kraje skandynawskie potencjału nuklearnego rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego został zapytany w czwartkowym programie "Graffiti" na antenie Polsat News. Dziennikarz Marcin Fijołek przywołał wpis szefa MSZ Radosława Sikorskiego w tej sprawie. "Ponawiam apel do polityków, aby nie gwiazdorzyć o broni atomowej" – napisał na platformie X.
Rzecznik prezydenta o stanowisku USA: Jedna wypowiedź o niczym nie świadczy
– Bardzo dużo aktywności pana wicepremiera Sikorskiego na Twitterze. Dobrze by było, żeby ta aktywność była także prowadzona w domenie międzynarodowej, chociażby w zakresie dotyczącym zadbania o polskich turystów na Bliskim Wschodzie, bo tam zdaje się były kłopoty nawet z odbieraniem telefonów przez przedstawicieli ambasad – odparł Rafał Leśkiewicz.
Odnosząc się do samej wypowiedzi wiceszefa Pentagonu rzecznik prezydenta przypomniał deklarację jaka przed kilkoma dniami padła z ust Karola Nawrockiego na antenie tej samej stacji. Prezydent zadeklarował wówczas, że jest zwolennikiem polskiego programu atomowego. – Mamy odpowiedź, pierwszą reakcję administracji amerykańskiej. Słyszymy też o innych rozwiązaniach, które się mogą pojawić. Ostatnio słyszeliśmy o takim rozwiązaniu z Francuzami, o dzieleniu się bronią atomową i ewentualnie obecności myśliwców francuskich z głowicami jądrowymi. To jest proces, który się rozpoczyna. To nie jest tak, że ta dyskusja jest już na tym etapie zamknięta – stwierdził.
Leśkiewicz podkreślił, że "my chcemy rozwijać swoje zdolności, jeżeli chodzi o posiadanie broni atomowej, a jedna wypowiedź przedstawiciela administracji amerykańskiej – pana Colby'ego, zastępcy Hegsetha o niczym jeszcze nie świadczy". Kończąc rzecznik głowy państwa stwierdził, że mamy bardzo dobre relacje z USA i wyraził wiarę, że "w zakresie bezpieczeństwa i obrony z naszym kluczowym sojusznikiem będziemy jeszcze o tych sprawach również rozmawiać".
USA przeciwko broni jądrowej dla Polski
– Myślę, że próbowalibyśmy ich od tego odwieść. Co najmniej stanowczo byśmy się temu sprzeciwiali – powiedział wiceszef Pentagonu Elbridge Colby, odpowiadając na pytanie o ewentualne plany rozwoju własnej broni nuklearnej przez europejskich sojuszników USA. Dodał przy tym wprost: "Bylibyśmy przeciwni takiej ewentualności".
Colby podkreślił, że Stany Zjednoczone popierają większy udział europejskich państw w systemie odstraszania nuklearnego, ale w ramach NATO. – Z punktu widzenia ministerstwa obrony jest jak najbardziej stosowne i rozsądne, aby europejski wkład w odstraszanie nuklearne NATO był większy – powiedział.
Dodał, że niezależne siły nuklearne Wielkiej Brytanii i Francji już dziś wzmacniają odstraszanie całego Sojuszu. Zaznaczył też, że w NATO trwają rozmowy o tym, jak w przyszłości ma wyglądać architektura nuklearnego odstraszania. – Wiem, że Wielka Brytania podjęła decyzję o większym zaangażowaniu w odstraszanie nuklearne NATO. Myślę, że istnieje też inny potencjał – stwierdził.
Czytaj też:
"Pisowcy pełzający przed Amerykanami". Były poseł ostrzega: Polska może być kolejnaCzytaj też:
"Francuskie odstraszanie jest dla Francji". USA jasno o broni jądrowej dla Polski
