"Nie widzę celu końcowego". Gen. Roman Polko ostrzega w kwestii Iranu

"Nie widzę celu końcowego". Gen. Roman Polko ostrzega w kwestii Iranu

Dodano: 
Gen. Roman Polko, były dowódca GROM
Gen. Roman Polko, były dowódca GROM Źródło: PAP / Albert Zawada
Gen. Roman Polko skrytykował sposób prowadzenia operacji wojskowej Stanów Zjednoczonych i Izraela przeciwko Iranowi.

Były dowódca jednostki GROM ocenił, że działania nie mają jasno określonego celu strategicznego, co jego zdaniem może doprowadzić do powtórzenia błędów znanych z wcześniejszych interwencji na Bliskim Wschodzie.

"Tego celu od początku nie widziałem"

W rozmowie w programie "Onet Rano" generał stwierdził, że kluczowym problemem operacji jest brak jasno zdefiniowanego celu końcowego. – Jeżeli planuje się operację, trzeba planować także jej cel końcowy. Tego celu od początku nie widziałem – powiedział. Polko zwrócił uwagę, że sposób prowadzenia działań nie wskazuje na próbę doprowadzenia do zmiany władzy w Iranie. Jak zaznaczył, operacja nie zakłada wsparcia lokalnych sił, które mogłyby przeprowadzić ofensywę lądową i przejąć kontrolę nad państwem po ewentualnym osłabieniu obecnych władz.

Były dowódca GROM skrytykował również moment rozpoczęcia operacji. W jego ocenie wcześniej istniał w Iranie większy potencjał społeczny do zmian politycznych. – Wtedy, kiedy ludzie wychodzili na ulice, było "momentum", kiedy można było uderzyć i być może coś zmienić – ocenił.

Działania zgodne z interesem Izraela

Zdaniem Polko obecne działania są w dużej mierze zgodne z interesem Izraela. Jak wyjaśnił, chodzi przede wszystkim o systematyczne osłabianie potencjału militarnego państw uznawanych za wrogie. – To strategia polegająca na niszczeniu zdolności rakietowych i potencjału bojowego przeciwnika – tłumaczył. Generał podkreślił jednocześnie, że choć jego zdaniem irański reżim powinien zostać obalony, działania militarne powinny być prowadzone w sposób ograniczający ryzyko destabilizacji regionu.

Polko ostrzegł także przed możliwymi działaniami odwetowymi ze strony Iranu. Jak wskazał, Teheran może uderzać w państwa utrzymujące dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi oraz w różnego rodzaju cele w regionie. Według generała szczególnie groźnym scenariuszem byłoby zatopienie tankowców w Cieśninie Ormuz, co mogłoby doprowadzić do zablokowania jednego z najważniejszych szlaków transportu ropy na świecie.

Były dowódca GROM wyraził również obawę, że w najbliższych tygodniach Stany Zjednoczone mogą ogłosić sukces operacji, mimo że sytuacja w regionie pozostanie niestabilna. Jak przypomniał, podobna sytuacja miała miejsce po interwencji w Iraku w 2003 roku.

Czytaj też:
Carlson bezlitosny dla Trumpa. "To jest absolutnie obrzydliwe"
Czytaj też:
Ludzie Trumpa wpadli w panikę. Obawiają się "katastrofy"

Źródło: Onet.pl / Rzeczpospolita
Czytaj także