"Tylko głupcy myślą inaczej". Mocne słowa Trumpa
Konflikt na Bliskim Wschodzie winduje ceny paliw, a także paraliżuje ruch lotniczy i turystyczny w regonie. Cena ropy Brent wzrosła o 18 proc. do 108,68 dolarów za baryłkę, podczas gdy cena amerykańskiej ropy WTI wzrosła o prawie 20 proc. do 108 dolarów za baryłkę. To największy wzrost od lutego 2022 r., kiedy to ceny ropy wzrosły znacząco powyżej 100 dolarów za baryłkę po rozpoczęciu przez Rosję inwazji na Ukrainę.
Tymczasem prezydent USA Donald Trump przekonuje, że wzrost cen surowca będzie krótkotrwały. Każdego, kto uważa inaczej, określił mianem "głupca".
"Krótkoterminowe ceny ropy naftowej, które gwałtownie spadną po wyeliminowaniu irańskiego zagrożenia nuklearnego, są bardzo niską ceną za bezpieczeństwo i pokój dla Stanów Zjednoczonych i świata. Tylko głupcy myślą inaczej" – napisał na swoim portalu społecznościowym Truth Social.
Ceny ropy nadal będą rosnąć
Ceny paliw wzrosły w wyniku ataku USA i Izraela na Iran i zamknięcia cieśniny Ormuz, kluczowej dla handlu ropą naftową z krajów Zatoki Perskiej. Analitycy firmy Reflex prognozują dalsze podwyżki cen paliw na stacjach. Podobnie jak w mijającym tygodniu, najbardziej podrożeje diesel, który w ciągu ostatnich siedmiu dni poszybował w górę o ponad 1 zł i był to największy wzrost w skali tygodnia od marca 2022 r., czyli początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę, która trwa już czwarty rok.
Paliwowa turystyka
Według niemieckich mediów, paliwo w Polsce i Czechach jest wyraźnie tańsze niż w Niemczech, co skłania wielu kierowców do tankowania po drugiej stronie granicy.
Zgodnie z niemieckimi przepisami, kierowcy mogą wwieźć paliwo znajdujące się w baku pojazdu oraz niewielką ilość w kanistrze (maksymalnie 20 litrów) na własny użytek. Za przekroczenie dopuszczalnych limitów grożą sankcje finansowe.