Kto wywołał wojnę w Iranie? Polityk PiS: Nie jestem specjalistą
Profil TVP Info na platformie X opublikował fragment rozmowy na sejmowym korytarzu z posłem PiS Jackiem Sasinem. – Kto wywołał wojnę w Iranie? – pytała reporterka Justyna Dobrosz-Oracz. – Dlaczego ja mam się na ten temat wypowiadać? Nie jestem specjalistą od polityki międzynarodowej – odparł polityk Prawa i Sprawiedliwości.
– Ubolewam, że w ogóle dochodzi do wojen. Ubolewam, że są takie reżimy, które mordują własnych obywateli jak reżim irański – mówił dalej. Dopytywany o decyzję prezydenta USA Donalda Trumpa i premiera Izraela Benjamina Netanjahu o ataku na Iran, Sasin odpowiedział: – Naprawdę, nie sądzę, że to było dzisiaj clue naszej dyskusji. To nie jest temat, który powinniśmy w Polsce rozwijać. Polska tej wojny nie wywołała.
– Co pani chce udowodnić? W jakiej intencji pani pyta? – zwrócił się do dziennikarki były wicepremier, zasypywany kolejnymi pytaniami dotyczącymi amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran. – Naszą intencją dzisiaj jest (...), aby skutecznie odpowiedzieć na skutki tej wojny, na której wybuch Polska nie miała wpływu – stwierdził Jacek Sasin, podkreślając, że Stany Zjednoczone są sojusznikiem Polski.
Wojna w Iranie
Od 28 lutego Izrael i USA prowadzą szeroko zakrojoną operację nalotów przeciwko Iranowi, bez użycia sił lądowych. Teheran, zgodnie z zapowiedzią, przeprowadził ataki odwetowe – rakietowe i dronowe – na Izrael oraz amerykańskie bazy wojskowe na Bliskim Wschodzie i lotniska w regionie, udostępniane amerykańskiemu wojsku. Zaatakował też cele w sąsiednich państwach arabskich. Konflikt spowodował blokadę Cieśniny Ormuz, problemy z lotami oraz gwałtowny wzrost cen ropy naftowej.
"Jeśli Iran zrobi cokolwiek, co zatrzyma przepływ ropy przez Cieśninę Ormuz, zostanie uderzony przez Stany Zjednoczone Ameryki 20 razy mocniej niż do tej pory. Ponadto zniszczymy cele łatwe do zniszczenia, co praktycznie uniemożliwi Iranowi odbudowę jako Narodu – śmierć, ogień i furia będą nad nimi panować – ale mam nadzieję i modlę się, aby to się nie stało!" – przestrzegał w poniedziałek na platformie Truth Social prezydent USA Donald Trump.