"Nie trzeba było być jasnowidzem". Przydacz: Rząd miał wiedzę

"Nie trzeba było być jasnowidzem". Przydacz: Rząd miał wiedzę

Dodano: 
Marcin Przydacz, szef BPM
Marcin Przydacz, szef BPM Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Nie trzeba było być jasnowidzem, aby przewidzieć wzrost cen paliw – stwierdził Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej.

Atak USA i Izraela na Iran doprowadził do zamieszania na rynkach. Również w Europie ceny paliw zaczęły gwałtownie rosnąć. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapewniał w poniedziałek rano w programie "Graffiti" na antenie Polsat News, że od pierwszych dni wojny na Bliskim Wschodzie rządzący prowadzą analizę sytuacji na rynku ropy. – Widzimy, że zmienność jest potężna, ceny ropy w ostatnich dniach poszły mocno do góry – podkreślił.

– Wszystkie rozwiązania są oczywiście przez nas analizowane i będziemy podejmować, jak zawsze gdy jest taka potrzeba, stosowne działania. Nasz rząd nigdy nie uchyla się od podejmowania działań, które mogą pomóc Polakom w trudnych sytuacjach – mówił.

Tusk: Nie dopuszczę do tego

Podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk zapewnił, że dostawy paliwa w Polsce są zabezpieczone. – Nie dopuszczę do tego, żeby ktokolwiek zarobił na sytuacji krytycznej. My nie mamy wpływu na ceny paliw na świecie. Z całą pewnością inny Donald ma realny wpływ na to, co się dzieje z paliwami na świecie. Także tam proszę kierować pytania, a nie do skromnego polskiego Donalda – powiedział szef rządu.

– Szukamy ostrożnych narzędzi tak, żeby te ceny [paliw – przy. red.] nie wystrzeliły ponad to, co dzieje się wokół nas. W Polsce paliwa nie będą dwa razy tańsze niż u sąsiadów, ale będziemy pilnowali tego, żeby nikt na tym nie zarobił, żeby to było działanie rozsądne. I czekamy na spełnienie tej obietnicy, że wojna zaraz się skończy i ceny wrócą do normy – podkreślił.

Przydacz: Rząd miał wiedzę

Głos w sprawie zabrał szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. "O możliwej niestabilnej sytuacji w regionie Zatoki Perskiej mówiło się od tygodni. Rząd miał wiedzę. Z pewnością bardziej szczegółową niż zwykli obywatele. Nie trzeba było być jasnowidzem, aby przewidzieć wzrost cen paliw. Jak rząd przygotował siebie i Polaków na tę sytuację?" – skomentował za pośrednictwem platformy X.

twitterCzytaj też:
Kaczyński przypomniał obietnicę Tuska: Celowo to robią
Czytaj też:
"Tusk łupi Polaków". Czarnek zapowiada projekt ustawy

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: X
Czytaj także