"Człowieku, tu ludzie płaczą!". Czarnek mocno do Czarzastego

Dodano:
Przemysław Czarnek, wiceprezes PiS Źródło: X / @pisorgpl
Człowieku, tu przy tym polskim kuchennym stole ludzie płaczą! Ludzie płaczą i chcą reakcji państwa natychmiast na biedę, która ich dotyka, natychmiast – w tych słowach do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego zwrócił się Przemysław Czarnek z Prawa i Sprawiedliwości

Przemysław Czarnek, poseł Prawa i Sprawiedliwości, a jednocześnie ogłoszony ostatnio kandydat tej partii na premiera, pojawił się we wtorek w Iławie. Podczas spotkania z mieszkańcami tego miasta ponownie poruszył temat dramatycznie wysokich cen benzyny. Przy tym wątku w stanowczych słowach zwrócił się do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.

"To nie jest państwo Polaków. To państwo Tuska i Czarzastego"

Odnosząc się do zaproponowanej przez siebie "tarczy paliwowej" były minister edukacji podkreślał, że wskazywał, że kładzie na polskim stole rozwiązanie, które już dawno powinno położyć państwo polskie. Rozwiązanie, które – jak podkreślał – natychmiast obniży VAT na paliwa z 23 do 8 proc. – Tylko państwo polskie tego projektu nie kładzie, bo jest to państwo Tuska. To jest państwo Czarzastego. To nie jest państwo Polaków, którzy nie wiedzą, jak zapłacić te rachunki – kontynuował.

Polityk podkreślał, że rozwiązanie to leży na polskim stole kuchennym, tuż obok rachunków za gaz, rachunków za prąd gigantycznych. – A państwo polskie Tuska i Czarzastego mówi nam: "no projekt fajny, ale nie ma się co śpieszyć". Mówi towarzysz Czarzasty: "skieruję ten projekt do konsultacji. Niech się pokonsultuje do 8 kwietnia" – mówił Przemysław Czarnek.

– Człowieku, tu przy tym polskim kuchennym stole ludzie płaczą! Ludzie płaczą i chcą reakcji państwa natychmiast na biedę, która ich dotyka, natychmiast. Nie za dwa, trzy miesiące, za miesiąc dopiero konsultacje skończy Czarzasty. Tu i teraz ceny na stacjach paliw galopują – dodawał.

Czarnek składa projekt ustawy. "Państwo nie może łupić obywatela"

Przypomnijmy, że w poniedziałek rano Czarnek pojawił się przed stacją paliw Orlen przy ul. Srebrnej w Warszawie. Celem spotkania w tym miejscu było zwrócenie uwagi na wysokie ceny benzyny, które – jak podkreślił – sięgają już niekiedy 8 złotych, a na niektórych stacjach nawet przekraczają tę kwotę. Oskarżając rząd Donalda Tuska o łupienie Polaków polityk Prawa i Sprawiedliwości poinformował, że złoży projekt ustawy, z podpisami posłów swojego ugrupowania, który czasowo obniża podatek VAT z 23 do 8 proc. i obniża akcyzę na paliwo o mniej więcej 9-10 proc. Chodzi o to, tłumaczył, żeby dziś Polacy poczuli, że państwo wspiera ich w czasie kryzysu.

– Państwo nie może łupić obywatela. Państwo musi wychodzić naprzeciw oczekiwaniom obywatela, który nie czuje się w tym państwie bezpiecznie, ponieważ widzi, co się dzieje na rynkach światowych i widzi państwo w niemocy, a był przyzwyczajony do innego państwa – podkreślał były minister edukacji.

Źródło: DoRzeczy.pl / 300polityka.pl, x.com
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...