Polski Safe. Prezydent: Silna armia bez zadłużania przyszłych pokoleń
"Polskie bezpieczeństwo wymaga dużych nakładów i porozumienia wszystkich sił politycznych. To skąd weźmiemy pieniądze na zakupy i gdzie je wydamy powinno zależeć od nas. Dlatego dzisiaj przedstawiliśmy założenia Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych. To filar suwerennej, bezpiecznej i silnej Polski" – czytamy na profilu Kancelarii Prezydenta RP.
Na profilu kancelarii ukazała się także seria grafik prezentująca zalety proponowanego rozwiązania, a na koncie #Nawrocki2025 krótki spot promujący Safe zero procent, zatytułowany "Silna armia bez zadłużania przyszłych pokoleń".
SAFE unijny czy polski?
We wtorek w Pałacu Prezydenckim premier minister obrony narodowej i finansów rozmawiali z prezydentem i prezesem NBP na temat "polskiego SAFE 0 procent" – będącego alternatywą dla objętego mechanizmem warunkowości kredytu z Unii Europejskiej w ramach programu SAFE.
Jednocześnie do Sejmu trafił już projekt ustawy "polskiego Safe 0 procent". Zakłada on pozyskanie środków z zysku NBP bez naruszania rezerw NBP. Donald Tusk chce z kolei zaciągnąć unijny kredyt w wysokości 44 miliardów euro (ok. 185 miliardów zł plus odsetki – ok. 180 miliardów). Kredyt ma być spłacany w euro przez maksymalnie 45 lat.
Większość sejmowa w ekspresowym tempie przyjęła w tym zakresie ustawę techniczną dot. unijnego SAFE. Ponieważ wzięcie pożyczki z Brukseli w takiej wysokości oznaczać będzie "znaczące obciążenie państwa pod względem finansowym", to zgodnie z art. 89 Konstytucji RP nie może być to dokonane bez zgody ustawowej i podpisu prezydenta RP.
Tusk: Jeśli nie będzie podpisu, to bez ustawy
Premier Donald Tusk i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zapowiedzieli we wtorek, że rząd i tak wejdzie w Instrument unijny SAFE nawet jeśli prezydent nie podpisze im przedmiotowej ustawy.
– Uprzedziłem pana prezydenta, jeśli nie będzie tego podpisu, poszukamy takich sposobów bez ustawy, trudno, jak nie chce, żeby przynajmniej część tych pieniędzy trafiła do polskiej armii, ale ze szkodami, ze stratami – podkreślił szef rządu.