Burzliwe posiedzenie podkomisji sejmowej. "Czy ktoś usłyszy o tragedii tych osób?"

Dodano:
Budynek Sejmu, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Leszek Szymański
Wczoraj odbyło się posiedzenie podkomisji nadzwyczajnej, której celem ma być zmiana w zapisach ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Nie zabrakło kontrowersji.

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia poselskich projektów ustaw: o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (druk nr 2007) oraz o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz ustawy o radiofonii i telewizji (druk nr 2010) pracuje de facto nad projektami Lewicy i Polski2050 ograniczającymi dostępność do alkoholu. Przewodniczącym podkomisji został poseł Grzegorz Napieralski (KO).

Jeszcze pod koniec stycznia, podczas pierwszego czytania projektów w Sejmie, Lewica i Polska2050 przekonywały, że ograniczenie dostępności do alkoholu to odpowiedź na społeczny sygnał. Z kolei PiS zarzucił, że w projektach Lewicy i Polski2050 są buble i niedoróbki, zaś Konfederacja, że propozycje uderzają w prawo do prowadzenia działalności gospodarczej. Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak skierował wówczas projekty do Komisji Zdrowia, która do rozpatrzenia projektów powołała podkomisję nadzwyczajną. Prace nad tym projektem są mocno wspierane przez marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, co można było zauważyć w wystąpieniu Joanny Wichy z Lewicy, która deklarowała szybkie przyjęcie ustawy "jeszcze przed wakacjami".

Burzliwe posiedzenie podkomisji

Początek prac podkomisji nadzwyczajnej przyniósł jednak ogromne emocje i kontrowersje. Pierwsza część obrad upłynęła bowiem pod znakiem sporu o brak udziału upoważnionego przedstawiciela Ministerstwa Zdrowia. O przedstawienie stanowiska tego resortu do procedowanych projektów ustaw dopominali się członkowie podkomisji z ramienia PiS.

Według nieoficjalnych informacji, brak zainteresowania pracami podkomisji ze strony resortu zdrowia, jak i nieobecność członka kierownictwa ministerstwa może wynikać z braku jednomyślności w rządzie. W Sejmie można usłyszeć, że to właśnie z tego powodu zamrożony jest projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości, przygotowany jeszcze za czasów b. minister zdrowia Izabeli Leszczyny, którego dwukrotne konsultacje zakończyły się jesienią ubiegłego roku.

Główne założenia swoich projektów przedstawiły posłanki Lewicy Joanna Wicha oraz Wioleta Tomczak z Polski 2050. Obie podkreślały konieczność zaostrzenia polityki antyalkoholowej. Wśród głównych postulatów znalazł się zakaz sprzedaży na stacjach paliw, zakaz promocji i reklamy, zakaz sprzedaży w porze nocnej. Tomczak podkreślała także konieczność objęcia zakazem alkoholu także bezalkoholowego, bo "piwo bezalkoholowe rozdawane jest przez hostessy na festiwalu muzycznym i nawet jeśli nie zawiera ono alkoholu to nazwa jest taka sama". Jak dodała "prace tej podkomisji są najlepszym miejscem abyśmy dyskutowali", jednak ona sama nie wysłuchała, co na temat propozycji ustawowych jej partii mają do powiedzenia zaproszeni goście, ponieważ na początku dyskusji opuściła obrady podkomisji.

Warto przypomnieć, że poseł PiS Janusz Kowalski w Sejmie zapowiedział skierowanie wniosku do Centralnego Biura Antykorupcyjnego w sprawie projektu Polski 2050. Chodzi o fundację GrowSPACE, która zasłynęła organizacją "tęczowych piątków", a obecnie prowadzi kampanię wymierzoną w piwa bezalkoholowe. – Składam wniosek do CBA o ujawnienie źródeł finansowania przez fundację GrowSPACE, z którą spotkała się pani poseł Wioleta Tomczak. Ta fundacja prowadzi kampanię zakazującą reklamy piwa i piwa "zero". Kto zapłacił za tę kampanię? GrowSPACE to ta lewacka fundacja, która robi "tęczowe piątki". To jest najbardziej prowódczany projekt. Ja bronię zdrowego rozsądku, a pani promuje picie wódki. Skandal – mówił.

Kowalski nawiązał w ten sposób do działań fundacji GrowSPACE. W kwietniu ur. pojawił się raport "Zero procent prawny", przedstawiony przez fundację. W ślad za raportem dzisiaj ukazało się co najmniej kilkadziesiąt publikacji. Fundacja opłaciła także badania m.in. OGB i IBRIS, prowadzi intensywne działania w mediach społecznościowych, angażuje ekspertów, występuje na konferencjach, na których udział, co do zasady, wymaga wniesienia często niemałej kwoty pieniężnej. Jej przedstawiciele nie kryją się z faktem bezpośredniego docierania do polityków i chwalą publicznie interakcjami z nimi. Jednocześnie fundacja nigdy nie ujawniła źródeł finansowania działań, które są prowadzone na bardzo szeroką skalę. Ocena zakresu pozwala oszacować wartość projektu na co najmniej 1 mln zł. W związku z tym, Kowalski zapowiedział wniosek do CBA.

Gorąca dyskusja na podkomisji

Podczas posiedzenia podkomisji wielokrotnie podkreślano, że od lat obserwowany jest spadek spożycia alkoholu, a projekty autorstwa Lewicy i Polski 2050 są dość radykalne. Pojawiły się głosy wspierające projekty, jak i zdecydowanie im przeciwne. Te drugie pochodziły zwłaszcza ze strony organizacji przedsiębiorców oraz prawników, którzy otwarcie zarzucali projektom skąpe uzasadnienia, brak rzetelnej oceny skutków i wewnętrzną sprzeczność zapisów.

Krzysztof Brzózka, były dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych przyznał, że spadek spożycia alkoholu rzeczywiście istnieje. – Mniej piją ludzie młodzi i tym, który ponosi tutaj straty jest piwo, które się reklamuje, natomiast jeśli chodzi o mocne alkohole, to one niby reklamy nie mają, ale ze względu na model dystrybucji spożycie wódek rośnie – wskazywał.

Z kolei Tomasz Kaczyński (Związek Przedsiębiorców i Pracodawców) skupił się na niezgodności zapisów nowelizacji z prawem UE a zwłaszcza z "pakietem winiarskim", który wchodzi w życie 18 marca br. Jest to rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady, które m.in. reguluje oznakowanie win bezalkoholowych, co zdaniem mec. Kaczyńskiego ma znaczenie także dla projektowanych zapisów krajowych. – Unia Europejska zwraca uwagę na to, że szansą rynkową jest wprowadzenie napojów bezalkoholowych, że powinny być one oznaczone jako napoje bezalkoholowe lub zero procent, a ich nazwy powinny być tożsame lub zbieżne z nazwami produktów alkoholowych – ocenił.

Renata Juszkiewicz reprezentująca Polską Organizację Handlu i Dystrybucji, zrzeszającą największe sieci handlowe podkreślała, że to nie handel odpowiada za nadużywanie alkoholu. – Jesteśmy handlem, który realizuje swoją misję czyli sprzedaż produktów. Dobrem każdego kraju jest to, żeby społeczeństwo nie nadużywało alkoholu, na co nie mamy wpływu, ponieważ to nie jest nasza rola. Na całym świecie pije się alkohol i w różnych miejscach – argumentowała.

Emocjonalny ton przybrało za to wystąpienie Mariusza Śmicha ze Stowarzyszenia Polskich plantatorów chmielu. – Usłyszeliśmy o tragedii osób dotkniętych problemami alkoholowymi. A czy ktoś usłyszy o tragedii osób i całych rodzin zajmujących się uprawą chmielu? W gospodarstwa zaangażowane są całe rodziny. Czy ktoś weźmie na barki tragedię tych rodzin, kiedy gospodarstwa zaczną upadać? – pytał.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...