Poseł PSL: Jestem zdumiony, że Tusk tego nie podjął
Polityk stwierdził, że od dawna namawia do działań na rzecz zmiany ustawy zasadniczej.
- Ja zachęcam do tego, żebyśmy rzeczywiście poważnie usiedli, ja mówiłem na początku tej kadencji, ja jestem zdumiony, że nie podjął tego ani Donald Tusk, ani też moje środowisko polityczne poważnie do tego nie podeszło, powinniśmy byli na początku tej kadencji powołać komisję konstytucyjną, która składałaby się nie tylko z przedstawicieli parlamentu [...] ale także ze środowisk pozaparlamentarnych, zorganizowanych i powinniśmy rozpocząć rewizję Konstytucji, która [...] dziś już rzeczywiście nie przystaje do współczesnych wymogów, potrzeb – powiedział Marek Sawicki w "Porannym Ringu" Super Expressu.
Sawicki: Ideologicznie bliżej mi do PiS, ale...
W dalszej części rozmowy polityk stwierdził, że pod względem wyznawanych wartości bliżej jest mu do posłów PiS niż niektórych koalicjantów, ale wskazał też na poważny problem uniemożliwiający współpracę.
– Jeśli już szukamy rozsądku, to trzeba rzeczywiście kolegów z PiS-u przywoływać, bo ja nie ukrywam, mnie, że tak powiem, ideologicznie to środowisko jest bliższe, niż środowisko lewicowe. Ale z drugiej strony poziom hipokryzji, jaki z tych polityków bije, po prostu przeraża – ocenia polityk.
Jako przykład tej hipokryzji Sawicki wskazał na postawę PiS wobec kredytu z programu SAFE. https://dorzeczy.pl/opinie/858412/za
– Jak można w listopadzie ubiegłego roku, były minister obrony narodowej, popędzać Kosiniaka-Kamysza: rób projekty, goń wojsko, bo wy tych pieniędzy z SAFE nie wykorzystacie, a one są Polsce potrzebne, potrzebne są polskiemu przemysłowi zbrojeniowemu. To samo zresztą z zadowoleniem przyjmował na początku prezydent Karol Nawrocki. I potem nagle Jarosław Kaczyński przestawia wajchę i nagle okazuje się, że program SAFE jest pomysłem niemieckim i będzie wydawany na zakup uzbrojenia w niemieckich fabrykach, które są kompletnie niegotowe do produkcji – mówił dalej.