Siemoniak przypomina PiS niewygodny fakt: Wtedy im kredyt nie przeszkadzał

Siemoniak przypomina PiS niewygodny fakt: Wtedy im kredyt nie przeszkadzał

Dodano: 
Minister-koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak
Minister-koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak Źródło: PAP / Rafał Guz
– Politykom PiS nie przeszkadzało kupowanie na kredyt w Korei czy USA z wyższym oprocentowaniem niż SAFE – stwierdził minister Tomasz Siemoniak.

Głównym politycznym tematem ostatnich tygodni w Polsce jest sprawa dalszego finansowania armii. We wtorek do Sejmu trafił prezydencki projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych realizujący "Polski Safe 0 proc.". Z kolei w Pałacu Prezydenckim premier Tusk, minister finansów i minister obrony narodowej rozmawiali z prezydentem Nawrockim i prezesem NBP na temat wspomnianego "polskiego Safe 0 procent" – będącego alternatywą dla objętego mechanizmem warunkowości kredytu z Unii Europejskiej w ramach programu SAFE.

Tomasz Siemoniak stwierdził, że pieniędzmi z SAFE zainteresowane są służby, policja itd. – Dla nich "plan B", czyli inne rozwiązanie, gdyby prezydent to zawetował, wciąż nadzieja, że tego nie zrobi, tak naprawdę ogranicza to tylko i wyłącznie do Sił Zbrojnych – przyznał.

– Jakoś politykom PiS-u nie przeszkadzało kupowanie na kredyt w Korei czy w USA z wyższym oprocentowaniem niż SAFE. Więc bardzo obłudna jest to argumentacja i nieprawdziwa – przypomniał Siemoniak w rozmowie z TVP Info.

Polityk zaprzeczył też zarzutom opozycji, jakoby ktoś z zewnątrz wpływał na rząd, aby wziął pieniądze z SAFE. – Oczywiście może toczyć się debata i mogą być różne oceny, natomiast uważam, że to po prostu bierze się od głów polityków PiS-u, którzy nie są w stanie przyznać, że to jest coś dobrego i uważają, że należy wszystko, co robi rząd, wysadzać w powietrze. Nie ma zewnętrznej inspiracji, bo tak nie działa świat, oczywiście, żeby tutaj w tego rodzaju sprawach jakieś służby specjalne miały działać – zapewniał.

KE zaniepokojona sporem o SAFE

Tymczasem RMF FM donosi, że Komisja Europejska jest "bardzo zaniepokojona" polskim sporem o SAFE i bacznie śledzi wymianę ciosów między Kancelarią Prezydenta a Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Bruksela liczyła na to, że sprawa pożyczki na zbrojenia zostanie załatwiona szybko i bez zbędnej zwłoki. Tymczasem prezydent Karol Nawrocki nadal zwleka z podpisanie ustawy o SAFE.

– Nie mamy obecnie żadnej pewności, co do polskiego SAFE. Zamiast pewności mamy bałagan – powiedziało źródło w Brukseli.

KE nie uspokoiły zapewnienia Donalda Tuska, że w razie prezydenckiego weta rząd wprowadzi "plan B" i sięgnie po unijną pożyczkę bez ustawy.

– Gdy będziemy w momencie, że będzie plan B i go otrzymamy, to będziemy wiedzieć więcej – mówi rozmówca dziennikarki i przypomina, że "gdy przepadają terminy, to przepadają pieniądze".

Polski rząd zapewnia, że ma wszystko "dogadane z KE i jest z nią w stałym kontakcie", a kwestie ustawy wdrożeniowej są "autonomiczną sprawą kraju członkowskiego UE". Rozgłośnia przypomina, że dobre relacje Donalda Tuska z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen działają na korzyść Polski.

"Tajemnicą poliszynela jest w Brukseli, że wieloma sprawami w KE ręcznie steruje jej szefowa – Ursula von der Leyen, która pozostaje w dobrych relacjach z polskim premierem" – czytamy na stronie RMF FM.

Czytaj też:
Czarnek ostrzega Tuska ws. "planu B": Staną przed sądem
Czytaj też:
"Przestańcie kupczyć strachem". Poseł apeluje do Tuska, by przestał zadłużać Polskę

Źródło: TVP Info
Czytaj także