We wtorek w Pałacu Prezydenckim premier minister obrony narodowej i finansów rozmawiali z prezydentem i prezesem NBP na temat "polskiego SAFE 0 procent" – będącego alternatywą dla objętego mechanizmem warunkowości kredytu z Unii Europejskiej w ramach programu SAFE.
Jednocześnie do Sejmu trafił już projekt ustawy "polskiego Safe 0 procent". Zakłada on pozyskanie środków z zysku NBP bez naruszania rezerw NBP. Donald Tusk chce z kolei zaciągnąć unijny kredyt w wysokości 44 miliardów euro (ok. 185 miliardów zł plus odsetki – ok. 180 miliardów). Kredyt ma być spłacany w euro przez maksymalnie 45 lat.
Większość sejmowa w ekspresowym tempie przyjęła w tym zakresie ustawę techniczną dot. unijnego SAFE. Ponieważ wzięcie pożyczki z Brukseli w takiej wysokości oznaczać będzie "znaczące obciążenie państwa pod względem finansowym", to zgodnie z art. 89 Konstytucji RP nie może być to dokonane bez zgody ustawowej i podpisu prezydenta RP.
Sikorski: I tak zrobimy SAFE
We wtorek wieczorem minister spraw zagranicznych komentował rozwój wydarzeń w TVN 24. Jego zdaniem PiS popełnia błąd opowiadając się przeciwko unijnemu SAFE.
– Ja jako polityk politykowi się dziwię wręcz – powiedział Sikorski o stanowisku prezydenta, który, jak wiele na to wskazuje, może zawetować unijny SAFE. – Bo w naszych rozmowach pan prezydent powiedział nie raz, że jeszcze się zdziwię, bo on pokaże, że jest prezydentem obywatelskim. No więc tu ma szansę pokazania, że jest niezależny od złej decyzji o zwalczaniu SAFE przez Kaczyńskiego. I to decyzji, która byłaby popularna, bo przecież służby mundurowe, Polacy chcą pożyczki na SAFE – powiedział jeden z czołowych polityków Koalicji Obywatelskiej.
Jego zdaniem propozycja prezydencka "Safe 0 proc." nie jest dobra. – Pan oczywiście wie, że pomysł generowania pieniędzy wirtualnych na rezerwach złota to jest, tu copyright ma chyba jeszcze Andrzej Lepper, prawda? To szarlataneria, znaczy świat, w którym można wygenerować pieniądze bez żadnych kosztów, ryzyk nie istnieje – mówił Sikorski.
Polityk starał się też przekonywać, że przeciwko SAFE UE nie mają nic Amerykanie. – To nie jest moja opinia, tylko moja wiedza. Wysoki rangą przedstawiciel ambasady Stanów Zjednoczonych odwiedził kilka ministerstw, po to żeby powiedzieć konkretnie: Stany Zjednoczone nie są przeciwko SAFE – powiedział Sikorski. – I nawet nie mogłyby być przeciwko SAFE, bo byłoby to nielogiczne. To Stany Zjednoczone nas namawiają, żebyśmy wzmocnili europejską obronność, a nie ma wzmocnienia europejskiej obronności bez przemysłu zbrojeniowego – twierdził.
– Prezydent Nawrocki ma do wyboru SAFE na rzecz wojska i obronności albo hańbę. Jeżeli wybierze hańbę, to my SAFE i tak zrobimy, bo mamy plan B – powiedział Radosław Sikorski.
Czytaj też:
Saryusz-Wolski ostrzega: SAFE pozwoli KE na kontrolę polityki obronnejCzytaj też:
Glapiński zabrał głos po spotkaniu z Tuskiem. Co z SAFE 0 proc.?Czytaj też:
"To jest pułapka". Poseł Konfederacji ostrzega ws. SAFE
