Tusk po spotkaniu z prezydentem mówi o unijnym SAFE "bez ustawy"

Tusk po spotkaniu z prezydentem mówi o unijnym SAFE "bez ustawy"

Dodano: 
Premier Donald Tusk
Premier Donald Tusk Źródło: PAP / Marcin Obara
Premier Donald Tusk zabrał głos po spotkaniu z prezydentem Karolem Nawrockim w sprawie propozycji polskiego SAFE zero procent. – Uprzedziłem pana prezydenta, jeśli nie będzie podpisu, poszukamy sposobów bez ustawy – powiedział.

We wtorek w Pałacu Prezydenckim premier Donald Tusk i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz rozmawiali z prezydentem Karolem Nawrockim i prezesem NBP Adamem Glapińskim na temat "polskiego SAFE 0 procent" – będącego alternatywą dla objętego mechanizmem warunkowości kredytu z Unii Europejskiej w ramach programu SAFE. Donald Tusk chce zaciągnąć unijny kredyt w wysokości 44 miliardów euro (ok. 185 miliardów zł plus odsetki). Kredyt ma być spłacany w euro przez maksymalnie 45 lat. Zgodnie z artykułem 89 Konstytucji RP SAFE z UE możliwy jest wyłącznie za zgodą prezydenta.

Po spotkaniu u prezydenta szef rządu wystąpił na konferencji prasowej, podczas której padły zapowiedzi wzięcia zobowiązania z Unii także bez podpisu prezydenta. Premier powiedział, że nie podjęto żadnych konkretnych decyzji w sprawie unijnego programu SAFE oraz jego polskiej alternatywy "SAFE 0 proc.", a głowa państwa nie udzieliła mu odpowiedzi, czy podpisze ustawę techniczną wdrażającą unijny SAFE.

Tusk żąda "natychmiastowej decyzji"

– Miałem nadzieję, że to spotkanie doprowadzi do jednoznacznej konkluzji, deklaracji, decyzji. Zgodnie z tym, o czym rozmawialiśmy z polskimi generałami, liczymy na szybką, natychmiastową decyzję dotyczącą programu SAFE, a więc tych 180 mld zł na polski przemysł zbrojeniowy, na polską obronę, armię. Generałowie nie ukrywali, że liczy się już nie tylko każdy tydzień, a nawet każdy dzień, każda godzina ma znaczenie, bo od czasu zależy, na ile efektywnie wykorzystamy te pieniądze w czasach, kiedy kryzysy, ryzyka narastają, czasami właśnie z godziny na godzinę – powiedział lider Koalicji Obywatelskiej.

– Polska bezwzględnie potrzebuje szybkich, dużych, będących do naszej dyspozycji pieniędzy, żeby polska armia była rzeczywiście wyposażona na czas tych największych zagrożeń, a one naprawdę mogą się pojawić w każdej chwili i nikt przecież co co do tego nie ma wątpliwości. Mówię o tym z takim przejęciem, bo dużo pracy Polska włożyła w to i nie było to łatwe zadanie, żeby przekonać partnerów w Europie, że Europa zrzucić się na obronę, w tym przede wszystkim granicy wschodniej – twierdził polityk.

– Byłem na spotkaniu z dowódcami, potem pojechaliśmy z ministrami do prezydenta Nawrockiego, był też pan Glapiński. Liczymy na szybką decyzję dotyczącą unijnego programu SAFE, bo każda godzina ma znaczenie, bo od czasu zależy, na ile efektywnie wykorzystamy te pieniądze, bo kryzysy narastają – mówi Tusk.- Mówię o tym z przejęciem, bo Polska włożyła dużo pracy, by przekonać wszystkich partnerów w Europie, że muszą zrzucić się na obronę granicy wschodniej i muszą to finansować. To są te 180 mld złotych. Zapytałem pana prezydenta wprost, czy to podpiszę, ale on powiedział, że on ma jeszcze dużo czasu, 10 dni, mu się to nie podoba – powiedział Tusk.

Premier: SAFE unijny "bez ustawy"

– On woli propozycję pana Glapińskiego, a to w dużym skrócie jest propozycja SAFE 0 złotych. W tej chwili nie mamy żadnych pieniędzy, tylko słowa, projekt ustawy. Tam jest nowe ciało, rada, nowa biurokracja, dziesiątki przepisów. Na moje pytanie do Glapińskiego, że NBP ma zysk, powiedziałem: to proszę go wpłacić. Dwa miesiące temu poinformował nas na piśmie, że NBP ma straty i w kolejnych latach też je przewiduje. Dziś mówi, że NBP ma zysk, bo prezydent go o to poprosił. Mi zależy, żeby to było traktowane poważne – usiłował przekonywać premier.

– Uprzedziłem pana prezydenta, jeśli nie będzie tego podpisu, poszukamy takich sposobów bez ustawy, trudno, jak nie chce, żeby przynajmniej część tych pieniędzy trafiła do polskiej armii, ale ze szkodami, ze stratami – podkreślił szef rządu.

"Plan B"

Podczas konferencji Tusk powiedział, że złożony przez Kancelarię Prezydenta projekt ustawy nie będzie procedowany na najbliższym posiedzeniu Sejmu. – Będziemy ją analizowali, dopytywali przede wszystkim o pieniądze. Nam nie chodzi i zwracam się jeszcze raz do wszystkich zainteresowanych, w tym do prezydenta, nam nie chodzi o nowe ustawy, nowe przepisy, nowe instytucje, rady programowe, cały ten biurokratyczny ciężar – powiedział szef KO.

– Jeśli chodzi o nasz plan B, nie wykluczam, że już pojutrze będziemy gotowi z projektem uchwały Rady Ministrów. Oczywiście będę czekał do końca na prezydencki podpis, bo wtedy te pieniądze będzie łatwiej i szybciej wydać na polski przemysł zbrojeniowy. Jeśli jednak pojawi się weto, to na pewno tego samego dnia, kiedy się pojawi, my będziemy mogli realizować plan B, czyli uchwałą Radę Ministrów, ze stratą dla np. Straży Granicznej i na tym polega problem – powiedział premier.

Czytaj też:
Bosak przypomina: Kredyt SAFE UE bez zgody prezydenta będzie sprzeczny z Konstytucją
Czytaj też:
Bogucki: Premier domagał się szczegółów. Dzisiaj te szczegóły otrzymał

Źródło: DoRzeczy.pl / Onet / 300 Polityka
Czytaj także