Oświadczenie Tuska. Chce, żeby prezydent natychmiast podpisał unijny SAFE

Oświadczenie Tuska. Chce, żeby prezydent natychmiast podpisał unijny SAFE

Dodano: 
Premier Donald Tusk
Premier Donald Tusk Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Premier Donald Tusk zdecydowanie opowiada się za kredytem z Unii Europejskiej. Nie chce SAFE zero proc. w wersji zaproponowanej przez prezydenta.

W obozie premiera Donalda Tuska narasta nerwowość po tym, jak prezydent Karol Nawrocki zaproponował alternatywną koncepcję dofinansowania bezpieczeństwa państwa wobec objętego mechanizmem warunkowości kredytu z Unii Europejskiej w ramach programu SAFE. Środki zamiast z unijnych pożyczek miałyby pochodzić m.in. z zysków Narodowego Banku Polskiego. Jak poinformował prezydent podczas wspólnej konferencji prasowej z prezesem NBP, projekt miałby przyjąć formę polskiego "SAFE zero procent". Politycy KO od wczoraj są bardzo aktywni w mediach społecznościowych, starają się przekonywać do poparcia unijnej wersji SAFE. W czwartek premier Tusk opublikował w tym temacie krótkie nagranie.

Unijny SAFE. Premier: Proszę natychmiast podpisać

– Te fabryki już pracują pod ten program. Ludzie już projektują i produkują to, co będzie finansowane z projektu SAFE. Te pieniądze są na stole. My do maja możemy zaprojektować wydanie prawie 200 miliardów złotych właśnie z tego projektu – powiedział lider Koalicji Obywatelskiej.

– Panowie, wokół jest wojna. Ta sytuacja wymaga najwyższej powagi i odpowiedzialności. Nie ma mowy o jakichś politycznych gierkach. Wczoraj słuchałem waszego wystąpienia z narastającym zdumieniem. Przede wszystkim ta oferta czy ten pomysł, że Narodowy Bank Polski sfinansuje alternatywnie dla SAFE program zbrojeń na dziesiątki miliardów złotych – twierdził szef rządu.

Tusk opowiadał, że Narodowy Bank Polski sygnalizował w ubiegłych latach straty. – Sprzed dwóch miesięcy, w którym pisze, że NBP poniósł straty w 2024, w 2025. I to mówimy w 2024 przekroczyła ta strata 60 miliardów złotych, a na koniec 2025 zbliżyła się do 100 miliardów złotych. Mówimy o stracie i co najważniejsze pan prezes napisał drukowanymi literami – nie można również wykluczyć straty NBP w kolejnych latach – przekonywał Tusk.

– Albo dla naszych rządów pieniędzy nigdy nie było z NBP, bo są gigantyczne straty. I nagle po wizycie u pana prezydenta pojawiają się jakieś cudowne możliwości. Jeśli to jest prawda, to oczekujemy bardzo konkretnych i precyzyjnych informacji na ten temat, bo to są naprawdę poważne kwestie – mówił Tusk.

– Mam trzy postulaty. Pierwszy – proszę natychmiast podpisać SAFE. Tu nie można zmarnować ani godziny. Drugi postulat – precyzyjna informacja o faktycznych możliwościach finansowych NBP i o projekcie jak wykorzystać te pieniądze. I trzeci postulat – niech to polskie złoto, bo to nie jest złoto panów Nawrockiego, Glapińskiego czy Tuska, które jest dzisiaj rozsiane po bankach w kilku miejscach na świecie, wróci wreszcie do kraju. Liczę na szybkie decyzje i szybkie odpowiedzi – zakończył.

twitter

Astronomiczny kredyt z UE w euro

SAFE to unijny mechanizm zadłużenia celem finansowania inwestycji militarnych. Chętne państwa UE mogą zaciągnąć pożyczki za pośrednictwem UE. Program jest objęty mechanizmem warunkowości wypłat, podobnie jak przy KPO. Ostateczne decyzje należą do Komisji Europejskiej. Lista projektów, jakie mają być zrealizowane w Polsce na razie nie jest jawna. Rząd Tuska wnioskował o 44 miliardy euro.

Większość sejmowa w ekspresowym tempie przyjęła w tym zakresie ustawę techniczną dot. unijnego SAFE. Ponieważ wzięcie pożyczki z Brukseli oznaczać będzie "znaczące obciążenie państwa pod względem finansowym", to zgodnie z art. 89 Konstytucji RP nie może być to dokonane bez zgody ustawowej i podpisu prezydenta RP.

Mentzen: KE i Tusk będą szantażowali Polaków przed wyborami

Zdaniem opozycji warunkowy kredyt ma posłużyć Donaldowi Tuskowi i Komisji Europejskiej do szantażowania Polaków, żeby w 2027 roku głosowali na partię Tuska, a nie na formacje opozycyjne. Sławomir Mentzen przypomniał casu kredytu na KPO. Wówczas wbrew oczekiwaniom premiera Morawieckiego UE nie wypłaciła Polsce pieniędzy, stwierdzając, że przez reformy PiS praworządności w Polsce nie ma. Po zmianie rządu na ekipę Donalda Tuska środki zaczęły być wypłacane, mimo że żadne przepisy w zakresie wymiaru sprawiedliwości nie zostały zmienione. – Zmienił się rząd i wtedy KE uznała, że w Polsce magicznie przywrócono praworządność – przypomniał.

"Jak firma produkuje w Polsce, to kwalifikujemy jako polską"

W pierwotnych przekazach medialnych przedstawiciele rządu podkreślali, że ponad 80 proc., środków z Unii Europejskiej – początkowo pomijano, że to kredyt – "zostanie wydana w polskim przemyśle zbrojeniowym". Jednak dopytana dokładnie przez dziennikarkę pełnomocnik ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka doprecyzowała i okazało się, że nie musi to być w 100 proc. polski kapitał i jeśli firma produkuje na terytorium Polski, to będzie traktowana jako polska. Opozycja twierdzi, że w istocie program jest zaplanowany tak, by zarobiły na nim wielkie koncerny zbrojeniowe z zachodniej Europy

Czytaj też:
Nerwowość w obozie Tuska. Trzaskowski ruszył zachwalać unijny SAFE
Czytaj też:
Polski SAFE zamiast unijnego? Szczerba grzmi: Szykują zdradę
Czytaj też:
Narasta spór wokół SAFE. "Tusk musiał dostać ultimatum z Komisji Europejskiej"

Źródło: X / DoRzeczy.pl
Czytaj także