We wtorek w Pałacu Prezydenckim premier, minister obrony narodowej i minister finansów rozmawiali z prezydentem i prezesem NBP na temat "polskiego SAFE 0 procent" – będącego alternatywą dla objętego mechanizmem warunkowości kredytu z Unii Europejskiej w ramach programu SAFE.
Jednocześnie do Sejmu trafił już projekt ustawy "SAFE 0 procent". Zakłada on pozyskanie środków z zysku NBP bez naruszania rezerw banku centralnego. Donald Tusk chce z kolei zaciągnąć unijny kredyt w wysokości 44 miliardów euro (ok. 185 miliardów zł plus odsetki – ok. 180 miliardów). Kredyt ma być spłacany w euro przez maksymalnie 45 lat.
KE zaniepokojona sporem o SAFE
Tymczasem RMF FM donosi, że Komisja Europejska jest "bardzo zaniepokojona" polskim sporem o SAFE i bacznie śledzi wymianę ciosów między Kancelarią Prezydenta a Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Bruksela liczyła na to, że sprawa pożyczki na zbrojenia zostanie załatwiona szybko i bez zbędnej zwłoki. Tymczasem prezydent Karol Nawrocki nadal zwleka z podpisanie ustawy o SAFE.
– Nie mamy obecnie żadnej pewności, co do polskiego SAFE. Zamiast pewności mamy bałagan – powiedziało źródło w Brukseli.
KE nie uspokoiły zapewnienia Donalda Tuska, że w razie prezydenckiego weta rząd wprowadzi "plan B" i sięgnie po unijną pożyczkę bez ustawy.
– Gdy będziemy w momencie, że będzie plan B i go otrzymamy, to będziemy wiedzieć więcej – mówi rozmówca dziennikarki i przypomina, że "gdy przepadają terminy, to przepadają pieniądze".
Polski rząd zapewnia, że ma wszystko "dogadane z KE i jest z nią w stałym kontakcie", a kwestie ustawy wdrożeniowej są "autonomiczną sprawą kraju członkowskiego UE". Rozgłośnia przypomina, że dobre relacje Donalda Tuska z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen działają na korzyść Polski.
"Tajemnicą poliszynela jest w Brukseli, że wieloma sprawami w KE ręcznie steruje jej szefowa – Ursula von der Leyen, która pozostaje w dobrych relacjach z polskim premierem" – czytamy na stronie RMF FM.
Czytaj też:
Zaskakujące słowa o kosztach SAFE. "Ministerstwo policzyło na brudno"Czytaj też:
Glapiński: Musimy mieć silną armię w ciągu 3 lat
