O to, czy jest jakaś ustawa rządu Donalda Tuska, pod którą odmówiłby podpisu, gdyby został prezydentem, Trzaskowski był pytany w środę (11 marca) w radiu TOK FM.
– Na razie nie widzę takich rozwiązań, które trzeba by było wetować. Natomiast na pewno by się to zdarzyło, gdyby... – odpowiedział. Dopytywany o ustawy, które dotychczas przyjął rząd, zasugerował, że podpisałby wszystkie, także tę wdrażającą SAFE, czyli unijny program pożyczek na zbrojenia.
Trzaskowski: Nawrocki wetuje prawie wszystko, żeby utrudnić Tuskowi rządzenie
Zapytany o prezydenturę Karola Nawrockiego i o to, czy na podejmowane przez niego decyzje może mieć wpływ jego otoczenie, Trzaskowski stwierdził, że Nawrockiemu "na pewno nie można odmówić determinacji i tego, że jest zwierzęciem politycznym, w przeciwieństwie do poprzedniego prezydenta".
– Natomiast mnie jako obywatela martwi to, że agenda prezydenta Nawrockiego jest jedna – utrudnić rządzenie rządowi Donalda Tuska. Nic innego go nie interesuje. Wetowanie jest jego nawykiem. Wetuje właściwie prawie wszystko co się da zawetować – argumentował.
– A jeżeli pod znakiem zapytania stawia największy program modernizacji polskiej armii (...) i chce odrzucić prawie 200 mld zł tylko i wyłącznie po to, żeby utrudnić rządzenie Tuskowi, to jakże można pozytywnie oceniać tego typu motywacje? – mówił Trzaskowski, nawiązując do unijnego mechanizmu SAFE.
Premier: Rząd ma plan B na wypadek sprzeciwu prezydenta
Prezydent Karol Nawrocki zaproponował "polski SAFE 0 proc." i utworzenie Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych, którego podstawowym źródłem finansowania mają być środki pochodzące z zysku Narodowego Banku Polskiego. Projekt ustawy, który we wtorek (10 marca) wpłynął do Sejmu, przewiduje także utworzenie Funduszu w Banku Gospodarstwa Krajowego.
Rząd z kolei liczy na szybką decyzję prezydenta w sprawie unijnego programu SAFE, z którego Polska ma otrzymać ok. 185 mld zł na inwestycje w obronność.
Premier Donald Tusk stwierdził we wtorek, że dotarły do niego informacje, iż Nawrocki zdecydował się zawetować ustawę wdrażającą SAFE. Jak dodał, rząd ma na taką okoliczność plan B. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki przekazał, że Nawrocki nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie. Prezydent ma czas do 20 marca.
SAFE 0 proc. z NBP czy kredyt SAFE z UE?
Według Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej, pełnomocnik rządu ds. SAFE, ewentualny sprzeciw prezydenta nie powstrzyma rządu przed podpisaniem umowy w Brukseli, jeśli tak zdecyduje premier.
Do zawetowania ustawy o SAFE namawia prezydenta prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jego zdaniem, SAFE to "jeden z mechanizmów stworzonych po to, żeby odepchnąć Europę, a przede wszystkim Polskę od Stanów Zjednoczonych".
PiS uważa, że na SAFE zyskają Niemcy. Zdaniem polityków tej partii, w SAFE ukryty jest "mechanizm warunkowości", na mocy którego Komisja Europejska będzie mogła blokować kolejne transze pieniędzy, tak jak w przypadku Krajowego Planu Odbudowy (KPO).
Z kolei krytycy prezydenckiej propozycji SAFE 0 proc. argumentują, że NBP od lat zgłasza straty. Padają pytania, skąd bank centralny wygeneruje setki miliardów złotych zysku, który ma być przeznaczony na polską armię. NBP tłumaczy, że zysk pojawi się w najbliższych latach w związku z gospodarowanie złotem i walutami rezerwowymi.
Czytaj też:
Czarzasty stawia ultimatum Nawrockiemu. "Musi wziąć odpowiedzialność"
