Sobkowiak-Czarnecka przekonywała we wtorek (17 lutego) na antenie TVN24, że zgodnie z programem SAFE, Polska może do końca maja sama robić zakupy zbrojeniowe, a potem we współpracy z europejskimi partnerami. Jak dodała, tłumaczy prezydentowi i jego otoczeniu, że pieniądze zostaną wydane przede wszystkim w Polsce.
Do zawetowania ustawy o SAFE namawia Karola Nawrockiego prezes PiS Jarosław Kaczyński, który w poniedziałek (16 lutego) na konferencji prasowej mówił, że "proponuje się nam Polskę pod niemieckim butem".
W PiS "ewidentnie do władzy znowu wrócił Macierewicz"
– W Prawie i Sprawiedliwości ewidentnie do władzy znowu wrócił Antoni Macierewicz. Bo to, co wczoraj słyszeliśmy od prezesa Kaczyńskiego, to jest Antoni Macierewicz w pełnej krasie – stwierdziła Sobkowiak-Czarnecka.
– Mnie naprawdę szokuje, że w momencie, kiedy mamy wojnę za naszymi granicami, pojawiają się tego typu argumenty. Teraz, kiedy rozmawiamy z Pałacem Prezydenckim, wyjaśniamy wątpliwości, to się działo na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, to ja mam tylko jedno pytanie: jaka jest alternatywa? – pytała.
– Argumenty o Niemcach, o jakichś wymysłach dotyczących warunkowości – to jest zwykła jatka polityczna. Jeżeli ktoś przedkłada politykę nad bezpieczeństwo państwa (...), to jest po prostu niepoważny – oceniła pełnomocniczka rządu.
Sobkowiak-Czarnecka o SAFE: Weto prezydenta nie zmienia nic
Podkreśliła, że ze strony prezydenta na razie nie ma deklaracji zawetowania ustawy o SAFE. Jednocześnie tłumaczyła, że "od strony prawnej ta ustawa nie jest potrzebna do tego, żeby polski rząd podpisał umowę w Brukseli". Zastrzegła, że decyzję w tej sprawie podejmie premier Donald Tusk.
– Weto prezydenckie nie zmienia nic w tym, czy rząd może podjąć decyzję, czy przystąpić do mechanizmu, czy nie. Weto dotyczy samej ustawy, czyli tego, jak te pieniądze mają być wydawane, absorbowane, kontrolowane po polskiej stronie – argumentowała Sobkowiak-Czarnecka.
139 projektów na tajnej liście
Sejm uchwalił w piątek (14 lutego) ustawę umożliwiającą powołanie specjalnego, zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) funduszu, za pośrednictwem którego będą mogły być wydawane pieniądze z programu SAFE.
Mowa o pozyskaniu prawie 44 mld euro, czyli ok. 180 mld zł, na realizację 139 projektów. Lista jest tajna, ale część zawartych w niej informacji ma zostać wkrótce ujawniona. Zdanem przedstawicieli rządu, upublicznienia całości nie chce wojsko.
W środę (18 lutego) ustawą tworzącą Finansowy Instrument Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE zajmie się Senat.
Czytaj też:
Kaczyński o programie SAFE i przeszłości Niemiec. Padły mocne słowa
